Każdy nowy rok jest symbolem odnowy…

Rudolf Steiner, GA 219 Stosunek świata gwiazd do człowieka, Intermediarius: B.S.

Na pierwszy rzut oka kosmos reprezentuje martwy świat. Człowiek jest jednak w stanie przekształcić ją poprzez swoje duchowe dążenie, a naprawdę przekształca ją, gdy wznosi swoje myśli do sfery wyobraźni, natchnienia i intuicji, urzeczywistniając w ten sposób duchową Wspólnotę całej ludzkości. W tym celu musi on jednak posiadać niezmąconą i przebudzoną świadomość. Tak, ta świadomość powinna stawać się coraz bardziej żywa i silniejsza, a wtedy człowiek rzeczywiście będzie coraz dokładniej odnajdywał drogę do duchowej komunii.

Dlatego dzisiaj chciałbym wam trochę pomóc, chciałbym dać wam dwa zdania medytacyjne i gdy tylko staniecie przed nimi żywi przed waszymi duszami tak, że poczujecie ich poruszające znaczenie, będziecie wiedzieli, że w waszych duszach powstaje nowy zarodek. Z pomocą tego nowego kiełka martwy świat, w którym znajduje się człowiek, przekształca się w świat żywy. I z głębi zimnego, martwego świata wybucha życie przyszłości. Wszystko to może się stać tylko wtedy, gdy człowiek głęboko uświadomi sobie swoje pokrewieństwo z kosmosem.

Dotykają mnie w siłach ziemi

Tutaj wyobrażam sobie materialny świat ziemski, który zapewnia solidne i zdrowe formy mojego organizmu.

Dotykają mnie w siłach ziemi

Dając mi obraz substancji,

Niebiańskie istoty z gwiazd nad nami.

Tak, na którykolwiek składnik ziemi spojrzymy – traktując go jako pokarm – mamy w jego obliczu odbicie gwiazd i ich pogodnego kosmicznego majestatu. Tę spokojną kosmiczną wspaniałość przyjmujemy do siebie. W postaci pożywienia, w postaci całego materialnego świata, przyjmujemy do siebie siły niebieskie i gwiezdne. Musimy jednak postawić sprawę jasno: tylko wtedy, gdy obudzimy w sobie życie duchowe, tylko wtedy, gdy obudzimy naszą tkniętą miłością ludzką wolę, tylko wtedy przekształcimy i oddamy Duchowi to wszystko, co już zostało przekształcone w materię, tylko wtedy urzeczywistnimy prawdziwą transsubstancjację. Tak, musimy w pełni świadomie objąć nasze miejsce w Makrokosmosie i ponownie ożywić nasze abstrakcyjne myślenie.

Dotykają mnie w siłach ziemi

Dając mi obraz substancji,

Niebiańskie istoty z gwiazd nad nami.

I widzę je – jak przez moją wolę –

W miłości są przemienieni.

Jeśli jednak zastanowimy się nad tym, co płynie w naszym płynnym organizmie, w naszej krwi, limfie, itd., zauważymy, że nie jest to już odbicie gwiezdnych i niebiańskich Istot, ale gwiezdnych działań, gwiezdnych czynów, innymi słowy, wewnętrznych i zewnętrznych ruchów planetarnych. I jeśli stanę w świecie we właściwy sposób, jeśli zrozumiem swoje relacje z duchowym Kosmosem, będę mógł sam uduchowić ten nasz świat.

Widzę ich przez moją wolę i miłość.

Wdychając we mnie moc substancji

Niebiańskie dzieła gwiazd nad nami:

Innymi słowy, są to wpływy planetarne. A teraz dalej:

I widzę je – jak przez moje uczucia

W mądrości są przemienieni.

Podczas gdy z pomocą mojej woli widzę, jak w duchowej atmosferze przyszłości gwiezdne istoty są przekształcane w ogniu miłości, z pomocą moich uczuć mogę dostrzec metamorfozy tych sił, które działają w mojej krwi, w moim płynnym organizmie; tam są one odbiciem gwiezdnych działań, gwiezdnych czynów. Tak zrównoważony – w uczuciach i woli – człowiek może przeżywać siebie we właściwy sposób. Teraz, zwrócony ku światowym siłom kosmosu, ofiarujący może umieścić tam, w wielkiej świątyni kosmosu – jako transsubstancjację – także swój osobisty duchowy wkład.

Wszystko to, co w innym przypadku byłoby tylko abstrakcyjną wiedzą, teraz staje się nową postawą wobec świata, utkaną z woli i uczuć. Teraz świat staje się świątynią, mieszkaniem Boga. Wzrastając w uczuciach i woli, człowiek wiedzący staje się ofiarującym. Wewnętrzna relacja człowieka do świata wyrasta z wiedzy w nowy kult kosmiczny. I jeśli Antropozofia ma wypełnić swoją historyczną misję, musi rozpocząć się tutaj, w momencie, gdy ludzkie poznanie musi urosnąć do nowego kosmicznego kultu.

Właśnie dzisiaj, kiedy stoimy po raz kolejny przed zamknięciem rocznego kręgu – przynajmniej na zewnątrz tak to wygląda – musimy wreszcie zrozumieć, jak budować nasz stosunek do czasu, jak z przeszłości musimy wykuwać przyszłość, jak jesteśmy zobowiązani – wychodząc od wiedzy – pracować dla przyszłości, a więc tworzyć w imię Ducha, dla Ducha.

Jeden z wierszy zaczyna się od słów: „Każdy nowy rok rzeźbi też nowe groby”. Jest w tym głęboka prawda. Ale prawdą jest także coś innego: że każdy nowy rok to także nowe kołyski. To, co dotyka przeszłości, nie przechodzi w przyszłość. Dla współczesnych ludzi najważniejsze jest uchwycenie tej przyszłości, zrozumienie, że nieubłaganie tryskające życie zewnętrzne zmiotło z siebie również śmierć, i to nie z innego powodu, jak tylko po to, by zwrócić się ku temu życiu, którego źródła tkwią w naszych własnych impulsach do działania. Dlatego każdy Nowy Rok jest przypomnieniem, symbolem odnowy. Jeśli spojrzymy z jednej strony na nowe groby, a z drugiej na samoodnawiające się życie, odkryjemy również te siły, które po prostu tęsknią za zarodkami przyszłego świata.

I dzisiaj nasze prawdziwe zadanie polega właśnie na tym: dostrzec, w jaki sposób świat jest ogarnięty nastrojem św. Sylwestra, nastrojem zachodu słońca i grobu, ale jakże w sercach tych ludzi, którzy pracują niestrudzenie i posuwają się naprzód ku swej prawdziwej bosko-ludzkiej godności, migocze nastrój nowego dnia, nastrój wschodu słońca. Skierujmy nasze myśli ku symbolicznemu św. Sylwestrowi i symboliczny Nowy Rok nie tylko według banalnego, filisterskiego i świątecznego sposobu, ukierunkujmy je tak, aby stały się tymi twórczymi i kreatywnymi siłami, których potrzebuje sama ewolucja Ziemi. Odwróćmy te siły od starego grobowca naszej umierającej cywilizacji i skierujmy je od starożytnego św. Sylwestra do kosmicznego Nowego Roku. Ale to wszystko, moi drodzy przyjaciele, będzie zrealizowane tylko wtedy, gdy człowiek umieści swój osobisty duchowy wkład w wielkiej świątyni kosmosu.

Dotykają mnie w siłach ziemi

Dając mi obraz substancji,

Niebiańskie istoty z gwiazd nad nami.

I widzę je – jak przez moją wolę

W miłości są przemienieni.

Widzę ich przez moją wolę i miłość.

Wdychając we mnie moc substancji

Niebiańskie dzieła gwiazd nad nami:
I widzę je – jak przez moje uczucia

W mądrości są przemienieni.

close

NEWSLETTER

ZAPISZ SIĘ I OTRZYMUJ COTYGODNIOWY NEWSLETTER O NOWOŚCIACH NA STRONIE ANTROPOZOFIA.NET

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności.

Możesz również polubić…

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x