Dlaczego człowiek śpi?

Dlaczego człowiek śpi? dr Ingo Junge, Marzec 2021, [ 2 ], za uprzejmą zgodą wykładowcy … Intermediarius:B.S.

            Drodzy przyjaciele,

Za 11 dni nastąpi równonoc wiosenna. Trzy miesiące temu nastąpiło przesilenie zimowe. Aby wyjaśnić nam, o co w tym wszystkim chodzi, narysuję na tablicy lemniskatę i zaznaczę na niej punkty przesileń i równonocy. Trzy miesiące temu, my na naszym statku kosmicznym „Ziemia” byliśmy w tym miejscu, a Słońce wchodziło w lukę o pełną ćwiartkę. I oto jesteśmy teraz w tym miejscu, w którym Słońce było trzy miesiące temu. To nie jest matematyka astronomiczna Newtona, Kopernika czy Keplera, gdzie dominuje zewnętrzny pogląd na ruch planet, pogląd z zewnątrz, bez związku z rzeczywistością. Wyobraźcie sobie swoim sercem i duszą, że jesteśmy teraz tam, gdzie Słońce było trzy miesiące temu. Znajdujemy się teraz w samym centrum miejsca, gdzie kiedyś było Słońce. Czy można znaleźć lepsze miejsce?                                  

             Dzisiaj postaramy się zrozumieć przyczyny ludzkiego snu. We śnie otacza nas duch świata. Duch świata otacza nas, kiedy śpimy. Dusza świata jest wokół nas, a my sami jesteśmy w świecie astralnym. A kiedy się budzimy i dzięki naszym uczuciom patrzymy na świat zewnętrzny, odpędzamy ducha świata, duszę świata i światową astralność. Można powiedzieć, że źle się zachowujemy. Ale zasypiając znów trafiamy pod ich opiekę. Duch świata wkracza do naszego organizmu termicznego. Dusza świata i świat astralny osiadają w naszym organizmie powietrznym. Po naszym przebudzeniu ciało astralne i Jaźń łączą się. Za każdym razem tego doświadczamy.

            Kiedy śpimy nasze ciało fizyczne, jest nierozerwalnie połączone z ciałem eterycznym. Nie będziemy dziś badać ciała zmysłowego, żeby nie komplikować. Mamy jaźń i ciało astralne. Są one również połączone, ale w ich przypadku podczas snu następuje pewne rozdzielenie. Tutaj również mamy organizm płynny, organizm powietrzny i organizm cieplny. Organizmy te pozostają z nami podczas snu. Są one połączone z ciałem eterycznym. Zatrzymujemy ciepło, oddychamy w nocy i wydalamy płyny. Tylko ciało astralne i Jaźń są skierowane na zewnątrz. A do tego, co pozostaje w pozycji leżącej, duch świata i dusza świata wchodzą przez organizmy w ciele eterycznym i fizycznym. O tych trzech organizmach – cieple, powietrzu i cieczy – nauka nie chce wiedzieć. Nikt nie rozmawiał ze mną na ten temat podczas studiów. Ale o nich porozmawiamy dzisiaj. Porozmawiamy o tym, czym się zajmują.        

            W świadomości na jawie doświadczamy świata zmysłów, a we śnie mamy sny. Często te sny są odzwierciedleniem naszego stanu cielesnego. Rudolf Steiner podaje przykłady takich snów. Śnimy o ogniu, nasza temperatura wzrasta. Śnimy o wężach, pojawią się problemy z trawieniem. Śnimy o białym płocie, w którym jedna z desek jest czarna, możemy obudzić się z bólem zęba. Często nasze sny odzwierciedlają nasz stan wewnętrzny.

            W głębokim śnie jednak nie śnimy. W nim nie mamy świadomości. Odnosi się to do nieświadomej części snu. Dlaczego tak się dzieje? Co to znaczy? Kiedy myślimy o swoim życiu, przypominamy sobie wydarzenia z niego. Dobre, szczęśliwe, smutne lub tragiczne. Czasami możemy przypomnieć sobie własne sny. A niektóre sny mogą być wyjątkowe.

            Rudolf Steiner podaje przykład takiego wyjątkowego snu. Chodzi o powtarzające się sny. Opowiada o studencie instytutu sztuki. Ten student był bardzo utalentowanym młodym człowiekiem, więc, jak to często bywa, otrzymał bardzo skomplikowane zadanie. Kiedy nadszedł termin oddania pracy, ostatecznie nie udało mu się ukończyć pracy. I choć wszystko skończyło się dla niego dobrze, otrzymał nawet ocenę bardzo dobrą, student był bardzo zdenerwowany i przygnębiony tym, że nie dotrzymał wyznaczonego terminu. A potem przez dekadę miał to samo marzenie. Marzenie o tym, jak nie oddał pracy na czas. I pewnego pięknego dnia, ten sen przestał się powtarzać. Rudolf Steiner tłumaczy to zaprzestanie tym, że każdej nocy dusza świata pracowała z tym młodym człowiekiem. Przez cały ten czas kształciła go, a dzięki temu kształceniu zdolności tej osoby zostały zwiększone i wzmocnione, kiedy osiągnął punkt doskonałości, sen przestał się powtarzać.

            Śniło mi się, że jadę do Monachium na wykład a kiedy podróżuję w trasie myślę o wykładzie, śni mi się, że zapomniałem tematu wykładu. I ten motyw, lub podobny do niego, powraca. I zawsze ktoś do mnie podchodzi i jakoś tak, jakby przypadkiem, przypomina mi o temacie wykładu. Myślę, że te sny się skończą, kiedy osiągnę ten punkt doskonałości, kiedy będę wiedział wszystko i nie będę musiał się już przygotowywać do wykładu. Tak właśnie dzieje się z doktorem Otto Wolffem. Dostał temat i mógł wygłosić dwugodzinny wykład na podany temat. Właśnie takie znaczenie mogą mieć sny.     

            Porozmawiajmy o tym, co nazywane jest głębokim snem. W tym śnie świadomość jest nieobecna. Mamy tu do czynienia z luką w pamięci. Każdej nocy przechodzimy przez ten ciemny odcinek czasu. Co to jest? Co nam to mówi? U Rudolfa Steinera można znaleźć wspaniały przykład odpowiedzi na to pytanie, zaczynając od pytania: czym jest Słońce?

            Naiwnie możemy powiedzieć – to co świeci to Słońce. Ale Rudolf Steiner mówi, że jeśli spojrzymy na punkt, w którym znajduje się Słońce, ze zdumieniem stwierdzimy, że nie jest to ognista, oślepiająca kula, ale sfera absolutnej pustki. Nic albo kosmiczna dziura. I nawet nie tylko dziura, ale dziura wsysająca wszystko do siebie. Tym, co wszystko zasysa, jest siła eteryczna. Dlatego na przykład rośliny wysuwają się w kierunku słońca. Dają się wciągnąć. Mówić o tym jest łatwo, ale zrozumieć to już nie. Rudolf Steiner mówi, że możemy zobaczyć słońce, ponieważ istnieje coś wokół tej kosmicznej dziury, wokół tego niczego. Tam jest świat duchowy. Ta nicość jest otoczona przez świat duchowy. Aby najlepiej zrozumieć ten fakt, podam inny przykład. Latem zostawiamy na chwilę przy oknie butelkę z wodą mineralną, a gdy ta dobrze się nagrzeje, gdy tylko ją otworzymy, bąbelki rozbłysną i zaiskrzą się w środku w promieniach słońca. Jest to kwas węglowy. I nie możemy nie widzieć dwutlenku węgla. Widzimy to, czego nie ma, ponieważ wokół tego, co niewidzialne, istnieje coś widzialnego. I tak właśnie widzimy słońce.

            A mówiąc o śnie, można powiedzieć, że gdyby nie głęboki sen, całkowitej utraty wszelkiej świadomości, nie bylibyśmy w stanie wyobrazić sobie niczego o sobie. To dlatego mamy ten dół głębokiego snu otaczający świadomość, abyśmy mogli zyskać samoświadomość, mieć samoświadomość. Bez tego, za każdym razem, gdy się obudzimy, będziemy rozpływać się w zewnętrznym, zmysłowym świecie, bez możliwości bycia świadomym siebie. I właśnie z powodu tych luk w świadomości zdobywamy naszą samoświadomość. Dzięki głębokiemu snu mamy możliwość połączenia się ze światem poprzez przebudzenie się w nim. W ten sposób zdobywamy samoświadomość.

            Porozmawiajmy teraz o naszym organizmie. Ostatnim razem rozmawialiśmy o płynnym organizmie. Teraz porozmawiamy o organizmach powietrznych. Wiadomo, że kiedy powietrze dostaje się do organizmu człowieka, ulega przemianie. W tym miejscu zrobię małą dygresję. Oczywiście słyszeli państwo o tym, że nasz minister zdrowia obiecał nam wszystkim bezpłatne badania. W sieci supermarketów Aldi (jest to sieć sklepów z żywnością niskiej jakości) pojawiły się pierwsze testy w cenie 25 euro za sztukę. Bezpłatne testy za 25 EUR. Nawiasem mówiąc, produkt ten sprzedał się, można nawet powiedzieć, że wyparował zbyt szybko. W 10 minut. Wyobraź sobie osobę, która specjalnie idzie do tego sklepu, aby kupić ten test. Przyjeżdża tu i już wszystko wyprzedane. A teraz musi kupić coś innego. Istnieją przecież wszystkie rodzaje produktów. I oto ten facet kupuje tam produkty, przynosi je do domu, robi coś dla siebie i je. I właśnie w tym momencie zmienia się powietrze, które wydycha. Jakość powietrza zmienia się i odpowiada jakości pożywienia. W rezultacie powietrze wokół tej osoby pogarsza się, a w ludziach wokół zaczyna narastać antypatia. Nasze powietrze zależy od jakości pożywienia. Kiedy spożywamy produkty z gospodarstwa biodynamicznego, poprawia się jakość powietrza. Jeśli używamy produktów niskiej jakości, wzrasta antypatia do nas.                              

            Wiemy też, że na organizm cieplny wpływa uczucie podziwu. Organizm cieplny człowieka ma związek z jego ideałami. A organizm cieplny wpływa na organizm powietrzny. Efektem tego uderzenia jest światło. Organizm powietrzny, rozgrzany ciepłem organizmu człowieka, świeci. Impulsy moralne, fantazje moralne, idee oparte na Filozofii Wolności działają na organizm powietrzny, w którym zaczynają kiełkować kiełki światła. Kiedy umieramy, nosimy ze sobą to światło. To bardzo ciekawy proces.

            Kiedy umieramy, widzimy obraz naszego życia. W nim widzimy szczegółowo całe nasze życie, nasze uczynki i działania. Wszystko to widzimy w obrazach. A po trzech dniach obrazy te kurczą się i zaczynamy widzieć rozwój naszego życia w przeciwnym kierunku. A przez to wszystko widzimy te punkty światła, które udało nam się w sobie rozpalić, świecące jak gwiazdy. Oświetlają one otaczający nas świat duchowy, stając się naszym światłem przewodnim i siłą w życiu po śmierci. Ale stanie się to tylko wtedy, gdy uda nam się stopić nasz organizm cieplny i w ten sposób zapalić światło organizmu powietrznego. A jeśli będziemy „trzeźwi” i stanowczy, po śmierci oślepniemy na tym świecie. Dla człowieka uczonego jest to raczej nieprzyjemne, smutne przeznaczenie – oślepnąć w życiu po śmierci za to, że nie stworzył własnego światła.

            Dodatkowo ciepło dostaje się do organizmu. W rozgrzanym płynnym organizmie pojawiają się sferyczne tony. Jest to odmienne postrzeganie dźwięków, które różni się od postrzegania tych dźwięków, które zwykle docierają do nas ze świata zewnętrznego, odbieranego przez nas dzięki chemicznemu organizmowi ciała eterycznego. To, co się w nas zrodzi, te tony i to światło, które nosimy w sobie po śmierci, będzie chlebem dla kosmicznych hierarchii. To co rodzi się dzięki naszym impulsom moralnym, staje się pokarmem dla istot kosmicznych. Teraz możemy zrozumieć znaczenie naszego entuzjazmu, zrodzonego z impulsów moralnych. A nasze światło i nasze tony wniesione do kosmicznego świata stają się materiałem do stworzenia świata. Takie rzeczy, nawet jeśli zabrzmią patosem, trzeba za każdym razem mówić i powtarzać. Chodzi o nasiona przyszłych światów. Codzienność nie ma takiej mocy. Wręcz przeciwnie – idee teoretyczne, pojęcia infekcji i szczepionek, wszystko co wymyślone i wynalezione, nawet jeśli odnosi się do wielkich odkryć, chłodzi nasz organizm termiczny. Ochładzamy się i pozostajemy w codziennej rutynie. Nasze światło znika. Zaciemniamy się od teoretycznego myślenia. Niszczy ton świata i jest trucizną dla życia na ziemi.

         Z perspektywy historycznej znajdujemy się obecnie w szczególnym czasie. W czasie burzy pokoju, w 1413 roku, powstało myślenie intelektualne i musi minąć kolejne 500 lat, zanim uda nam się je przezwyciężyć. Rudolf Steiner mówi, że wtedy ludzie uświadomią sobie zasady karmy, zrozumieją, że nie ma zarażeń i chorób zakaźnych. Zobaczą, że nad ich głowami jest gwiaździste niebo i że przyczyna naszych chorób jest odzwierciedlona w niebie, w gwiaździstych aspektach. Zrozumieją, że nie ma żadnych zarażeń, wymyślonych patogenów ani wirusów. Dzięki Antropozofii mamy dostęp do tej wiedzy już teraz, która stanie się zrozumiała za 500 lat. I ten czas trzeba przeżyć, pomagając innym. Kiedy więc przytłaczają nas teoretyczne idee, giną w nas niebiosa świata. I doszliśmy do tego punktu w historii, w którym myślenie naukowe, święcące dziś triumfy, zostaje sprowadzone do punktu zerowego, w którym nasz świat znika. Wszystkie materialistyczne myśli są trupem.

W ten sposób świat jest niszczony, a nasze siły życiowe są odbierane. Rudolf Steiner mówił otwarcie do antropozofów o tym, że dalszy rozwój człowieka jest możliwy tylko przy przezwyciężeniu myślenia naukowego. Musimy przezwyciężyć wszystko, co opiera się na fałszu, fikcji i teorii.

            Kiedy pracowałem jako lekarz w Butiading, dobrze wyszkoleni farmaceuci często przychodzili do mnie i pokazywali mi najnowsze leki, zostawiając za sobą całe pudełko. A jak się miało trochę czasu, to wciskało się takie tabletki pacjentowi, a on zwykle był zachwycony, jak dostał coś za darmo. A potem używał tych leków do końca życia. Tak właśnie działa przemysł farmaceutyczny. I za każdym razem po takiej wizycie bolał mnie brzuch. Ci ludzie mają wysoki intelekt i wysysają wszystkie twoje siły. W końcu przestałem je brać. Dawałem im do zrozumienia, że są ze mną, a oni odchodzili. Tacy ludzie wysysają z nas siły życiowe. A kiedy człowieka rozgrzewają moralne, duchowe myśli, nasz świat zaczyna świecić.

            Porozmawiajmy więcej o naszym organizmie powietrznym. Mamy górnego i dolnego człowieka. Można powiedzieć, że to, co duszno-duchowe – ciało astralne i jaźń – są ze sobą silnie powiązane. We śnie oddzielają się od ciała fizycznego i eterycznego, a w ciągu dnia łączą się w jedną całość. I tę relację, tę umiejętność łączenia i rozdzielania możemy obserwować na zewnątrz, w powietrzu. Odzwierciedla to związek między tlenem i azotem. Tutaj można dostrzec wspaniałą paralelę (podobieństwo). Tlen jest podobny do ciała duszno-duchowego, a azot do eterycznego i fizycznego. Wystarczy wyobrazić sobie atmosferę ziemi, jej powietrze, aby rozpoznać w nim przodków człowieka. Rzeczywiście, ziemia jawi się jako wielki człowiek. A ona oddycha jak człowiek. Wszystko, co robi Ziemia, jej rytmy, znajdują odpowiednik w człowieku. A w powietrzu możemy zaobserwować połączenia podobne do połączeń w ciałach ludzkich – fizycznym, eterycznym, astralnym i jaźni. I te problemy współczesnego życia, które obserwujemy w postaci zanieczyszczonego środowiska, naruszają równowagę w relacji między człowiekiem duchowym i eteryczno-fizycznym. Nasz stan wewnętrzny – zawroty głowy czy problemy z koncentracją i pamięcią – są związane z jakością powietrza. To nie jest skażenie, ale zatrucie powietrza.                     

            W naszym ciele znajduje się duża ilość substancji i duża ilość połączeń między tymi substancjami. Tylko tlen i azot występują w organizmie człowieka w stanie wolnym. To jest niesamowita wolność. Tlen działa we krwi. Wdychany, poprzez płuca wchodzi do krwi, a we krwi tworzy światło, tworzy eter. Azot w nerkach wpływa na astralną transmisję eteru z krwi do nerek. To jest jego zadanie. Kiedy ten eter dostanie się do nerek, zaczyna się świecić. Jest to promieniowanie nerek we wszystkich częściach ciała. Inne substancje w organizmie człowieka są zazwyczaj połączone. Weźmy jako przykład jakąś inną substancję, ulubioną przez lekarzy, weźmy białko. Białko sprawia, że chorujemy, a lekarze mają dzięki niemu pracę. Białko jest słabo trawione. Znamy różne rodzaje białka, wiemy, że istnieje białko roślinne, zwierzęce i ludzkie. Człowiek wytwarza własne białko. Nie pochodzi z pożywienia, można to uznać za złudzenie. Pamiętam, jak w naszym szpitalu nowo operowanym pacjentom podawano roztwór aminokwasów. To sprawiało, że chorowali, często mieli gorączkę i zawsze cieszyli się, gdy skończyła się ta butelka żółtej mieszanki. Co to jest aminokwas? To produkt do rozkładania białka. I to jest wprowadzane do organizmu. Wyobraź sobie zburzony dom. Wyobraź sobie ruiny domu, do którego wysłano murarzy, aby zbudować dom z tych ruin.

            Tak właśnie myślą dziś lekarze. Myślą, że z resztek białka powstanie białko. Wierzyłem w to również, gdy studiowałem na uczelni medycznej. Ale zrozumieć, jak odróżnić te białka jest bardzo trudne. Białko ludzkie powstaje z serca, płuc, wątroby i nerek – z tych czterech narządów. To organy współpracujące ze sobą. Ale w nauce, białko równa się białko. Formuła jest taka sama. W jaki sposób białko roślinne i zwierzęce są ze sobą powiązane? Nie ma takiego powiązania to absolutne przeciwieństwo, biegunowe przeciwieństwo. Ludzkie białko można zrozumieć, wiedząc, jak powstaje, jak jest tworzone przez ludzkie organy. Jeśli jeden z tych organów źle pracuje, gdy człowiek ma problemy z sercem lub nerkami, wtedy jego białko jest złe, a przepuklina dysku, naderwanie mięśnia lub problem z łąkotką może wystąpić u danej osoby. I to nie jest zmartwienie ortopedy, ponieważ problem może dotyczyć serca, nerek lub wątroby.      

            WALA produkuje wspaniały preparat, który działa na te organy jednocześnie i problemy są rozwiązane. Ale jeśli chodzi o białko roślinne, trzeba myśleć inaczej, tu potrzebne jest myślenie kosmiczne. Trzeba zobaczyć Lwa, Skorpiona, Wodnika i Byka. I wtedy będziemy mieli tlen, azot, wodór i węgiel. Z pomocą Bliźniąt będziemy mieli siarkę. Siarka ma do odegrania ważną rolę. Monitoruje on relacje między tymi elementami. Bez siarki nie może powstać białko roślinne. To białko roślinne nas ratuje. Wyobraźmy sobie, że zjedliśmy dobry posiłek, na obiad zjedliśmy jajka. A o trzeciej po południu zaczyna się stagnacja. Żółć nie płynie, ale białko pozostaje i zaczyna się rozkład. I z tego rozwija się choroba. Nawet jeśli zjemy przed godziną trzecią, coś pozostaje niestrawione. A na kolację jemy po prostu chleb z białkiem roślinnym, które neutralizuje pozostałości białka zwierzęcego. To chleb, który dobrze się sprawdza. Nie jabłko ani gruszka, ale chleb. Albo ryż. Tutaj możesz zrozumieć całą mądrość przysłowia – rano jedz jak król, w południe jak szlachcic, a wieczorem jak nędzarz. Kromka chleba wieczorem i człowiek będzie zdrowy. Nie będzie potrzebował szczepionek.

            Musimy sobie wyobrazić ten związek. Po jednej stronie znajdują się serce, płuca, wątroba i nerki, a po drugiej Lew, Skorpion, Wodnik i Byk – czyli: tlen, azot, węgiel i wodór. Nie bez znaczenia jest tu również meteorologia, na rośliny wpływa klimat i przestrzeń. Ważna jest również siarka, która wiąże te pierwiastki.

            Wpływ meteorologiczny ma również działanie na nasz organizm powietrzny i płynny. W takiej chwili jak dzisiaj w organizmie pozostaje płyn. Wydalamy mniej niż zwykle, a wieczorem ważymy kilogram więcej niż zwykle. Ale przy dobrej, ciepłej pogodzie zaczynamy wydalać płyny, zaczynamy się pocić i tracimy na wadze. Nasze nerki reagują na ciśnienie atmosferyczne. Nasze powietrze i ciało płynne reagują na zmiany w czasie. Lekkie ciało eteryczne również reaguje. My sami emitujemy więcej światła przy dobrej pogodzie. A te uczucia, te emocje, których doświadczamy w ciągu dnia, wpływają na nasze ciało astralne, a także wpływają na nasze ciało powietrzne. I tylko wtedy, gdy zasypiamy, przychodzi duch świata i dusza świata i przychodzi pokój. Pod mocą astralności świata można odpocząć.

            Jeszcze raz wrócę do tego, od czego zacząłem ten wykład, wrócę do Słońca, do tego, co nazwaliśmy – ssącą pustką. Kiedy Rudolf Steiner mówi o Słońcu, nazywa je lustrem, które odbija światło pochodzące z kosmosu. Rozprasza światło i pada ono na nas na Ziemi. Ale skąd bierze się to światło?

            Prolog do Ewangelii Jana mówi o tym świetle. „Na początku było Słowo”. Tym Słowem jest Chrystus. Jest tam napisane: „Wszystko przez Niego zostało uczynione, a bez Niego nie powstała żadna rzecz, która by się stała”. Wszystko, co istnieje na świecie – hierarchie, materia – wszystko to zaczęło się od Chrystusa. I dalej mówi: „W Nim było życie, a życie było światłością ludzi”. „A światło świeci w ciemności”. Z powodu Chrystusa światło zostało dane człowiekowi. Człowiek, który jest przepełniony ideami moralnymi, który jest zdolny do entuzjazmu, jest zdolny do stworzenia w sobie tego światła. Człowiek zostaje napełniony pokojem, gdy przyjmuje ten Chrystusowy impuls. I tutaj to światło zrodzone z nas, wypływające z nas dociera do punktu, gdzie znajduje się owo lustro i to światło się odbija. To światło, które uważamy za słoneczne – to jest nasze światło, to jest światło, które stworzyliśmy.

            Przeczytam wam fragment z Wykładu Bożonarodzeniowego Rudolfa Steinera, który staje się aktualny w naszych czasach:

„A jeśli nadejdzie wiek smutku na całej ziemi, kiedy miliony ludzi będą cierpieć z powodu panującej niesprawiedliwości, pozostaną ludzie, którzy niosą światło moralnego natchnienia. Ziemia zajaśnieje duchowym Słońcem”. [Święto Bożego Narodzenia: Znak zwycięstwa Słońca, Berlin, 24 grudnia 1905 r.]

  Policz, ilu z nas jest tu teraz.

close

NEWSLETTER

ZAPISZ SIĘ I OTRZYMUJ COTYGODNIOWY NEWSLETTER O NOWOŚCIACH NA STRONIE ANTROPOZOFIA.NET

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności.

Możesz również polubić…

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x