Tajemnica Zielonych Świątek i jej związek z Wniebowstąpieniem

Rudolf Steiner, Dornach, 7 maja 1923 r. Intermediarius: B.S.

tekst roboczy

W trakcie ewolucji ludzkości różne światowe religie postawiły przed nią potężne obrazy. Aby te obrazy mogły być w pełni zrozumiane, potrzebna jest pewna wiedza ezoteryczna. Z biegiem lat taka wiedza, oparta na Antropozofii, została zastosowana do interpretacji wszystkich czterech Ewangelii, aby ich głębsza treść i znaczenie mogły zostać ujawnione.* Ta treść jest w większości w formie obrazów, ponieważ obrazy odmawiają komunikowania się w wąski, racjonalistyczny sposób, który jest możliwy w przypadku pojęć i idei. Ludzie sądzą, że gdy raz uchwycą jakieś pojęcie, to dotrą do sedna wszystkiego, co jest z nim związane. Taka opinia nie jest możliwa w przypadku obrazu, wyobraźni. Obraz czy wyobraźnia działa w sposób żywy, jak żywa istota. Być może poznaliśmy ten czy inny aspekt żywej osoby, ale wciąż na nowo będzie nam ona ukazywać nowe aspekty. Dlatego nie powinniśmy zadowalać się definicjami, które miałyby być wyczerpujące, ale starać się szukać cech, które przyczyniają się do obrazu z różnych punktów widzenia, dając nam coraz większą wiedzę o danej osobie. Dziś chcę wam przybliżyć dwa znane obrazy i opisać pewne ich aspekty.

            Pierwszy obraz to uczniowie Chrystusa Jezusa w dniu Wniebowstąpienia. Wpatrując się w górę, widzą Chrystusa znikającego w chmurach. Zwykłe wyobrażenie tej sceny jest takie, że Chrystus wstąpił do nieba i w ten sposób odszedł z ziemi, a uczniowie byli wtedy pozostawieni, niejako, swoim własnym siłom. Podobnie cała ziemska ludzkość, ze względu na którą Chrystus wypełnił tajemnicę Golgoty, została pozostawiona przez Wniebowstąpienie sama sobie.

            Może nasunąć się wam myśl, że w pewnym sensie przeczy to rzeczywistości Tajemnicy Golgoty. Wiemy, że przez swój czyn na Golgocie Chrystus postanowił zjednoczyć swoją Istotę z ziemią, to znaczy, że od Tajemnicy Golgoty na zawsze pozostanie związany z ziemską ewolucją. Potężny obraz Wniebowstąpienia może więc wydawać się sprzeczny z tym, co ezoteryczna wizja Tajemnicy Golgoty ujawnia na temat zjednoczenia Chrystusa z ziemią i z ludzkością.

            Postaramy się dzisiaj przezwyciężyć tę pozorną sprzeczność w świetle rzeczywistych faktów duchowych.

            Drugim obrazem jest scena dziesięć dni po Wniebowstąpieniu, kiedy to na głowy zgromadzonych uczniów zstępują języki ognia i zostają oni „poruszeni, aby mówić innymi językami”. Oznacza to, że odtąd uczniowie byli w stanie przekazać tajemnice czynu dokonanego na Golgocie do serca każdego człowieka, niezależnie od wyznania czy religii.

            Mając te dwa obrazy przed naszymi umysłami, spróbujemy dać pewne wskazówki co do ich znaczenia. Więcej niż to nie jest możliwe.

            Wiemy z naszych studiów nad Antropozofią, że ewolucja ludzkości nie rozpoczęła się na Ziemi, ale że ewolucja ziemska poprzedzona była ewolucją „Księżyca”, ta ewolucją „Słońca”, a ta znowu ewolucją „Saturna”, jak to opisałem w mojej książce Zarys nauki tajemnej. W okresie ewolucji „Saturna” człowiek rozwijał się w swoim pochodzeniu od Ducha aż do rudymentarnych podstaw ciała fizycznego. W tej epoce jednak ciało fizyczne było tylko ciałem ciepła, to znaczy ciepła o różnym stopniu, sił ciepła, skupionych wokół istoty duszy i ducha.

            W czasie ewolucji „słonecznej” człowiek nabył ciało lotne, gazowe, eteryczne, w czasie ewolucji „księżycowej” rodzaj płynnego, wodnego ciała, a ciało stałe, ziemskie, w prawdziwym znaczeniu, dopiero w czasie właściwej ewolucji „ziemskiej”.

            Pomyślmy teraz szczególnie o ewolucji Ziemi. Przebiega ona w siedmiu następujących po sobie epokach, z których trzy pierwsze są rekapitulacjami: pierwsza jest rekapitulacją okresu „Saturna”, druga okresu „Słońca”, trzecia (epoka Lemurii) okresu „Księżyca”. Właściwa ewolucja Ziemi zaczyna się od czwartej epoki, czyli od Atlantydy. Żyjemy teraz w piątej epoce, po której nastąpi szósta i siódma.

            Punkt środkowy ziemskiej ewolucji przypada na środek epoki Atlantydy, a więc w naszym obecnym wieku Ziemia przeszła już przez punkt środkowy swego rozwoju. Z tego zrozumiecie, że Ziemia jest już zaangażowana w schyłkową fazę ewolucji i w naszych czasach należy to zawsze brać pod uwagę. Jak już często mówiłem, jest to całkowicie zgodne z ustaleniami nawet współczesnej geologii materialistycznej.

            W swojej książce Oblicze Ziemi Eduard Suess stwierdził, że gleba pod naszymi stopami należy dziś do ziemi, która już umiera. Podczas epoki Atlantydy ziemia była, że tak powiem, w środkowym okresie życia, tętniła życiem wewnętrznym, nie miała na sobie takich formacji jak skały i kamienie, które stopniowo się rozpadają. Pierwiastek mineralny był aktywny w ziemskim królestwie w taki sam sposób, w jaki jest aktywny dzisiaj w organizmie zwierzęcym, w stanie roztworu, z którego nie powstają osady, chyba że organizm jest chory. Jeżeli organizm zwierzęcy jest zdrowy, to można powiedzieć, że tylko kości przybierają formę złogów. W kościach jest jednak jeszcze życie wewnętrzne. Kości nie są w stanie śmierci, nie są, jak nasze góry i skały, w procesie rozpadania się w pył. Kruszenie się skał jest dowodem na to, że ziemia jest już zaangażowana w proces śmierci.

            Jak już powiedziano, jest to obecnie znane nawet zwykłej materialistycznej geologii. Antropozofia musi dodać do tej wiedzy fakt, że ziemia jest zaangażowana w ten proces upadku od połowy epoki Atlantydy. Ponadto do ziemi należy zaliczyć wszystko, co do niej należy: rośliny, zwierzęta, a przede wszystkim człowieka fizycznego. Człowiek fizyczny jest nieodłączną częścią ziemi. Tak jak ziemia jest zaangażowana w proces upadku, tak samo ciało fizyczne człowieka. Wyrażając to inaczej, w bardziej ezoterycznych terminach, oznacza to, że w połowie epoki Atlantydy wszystko, co zostało najpierw ułożone w stanie zarodkowym w ciepłym ciele ewolucji „Saturna”, osiągnęło kompletność. Ludzkie ciało fizyczne rzeczywiście osiągnęło kompletność w połowie epoki Atlantydy i od tego czasu droga jego ewolucji jest drogą upadku.

            Ewolucja nie przebiega, oczywiście, w sposób całkowicie jednolity. Jedna rasa lub lud wchodzi w daną fazę ewolucji wcześniej lub później niż inne, lecz ogólnie rzecz biorąc, w czasie, gdy Tajemnica Golgoty była w zasięgu ręki, ewolucja fizycznej konstytucji człowieka osiągnęła stadium, w którym ludzkość na całym świecie stanęła przed perspektywą uznania dalszego wcielania się na ziemi za niemożliwe; innymi słowy, nie była w stanie odtąd towarzyszyć ziemi w jej schyłkowej ewolucji.

            W szkołach wtajemniczenia wiedziano, i oczywiście można to wiedzieć i dziś, że mniej więcej w czasie Tajemnicy Golgoty ludzkie ciało fizyczne osiągnęło taki stopień upadku, że ludzie, którzy wtedy się wcielali lub mieli się wcielić w najbliższej przyszłości, to jest do około IV wieku naszej ery, stanęli wobec niebezpieczeństwa pozostawienia po sobie śladu w postaci ciała, które nie było już w stanie się rozwinąć, stanęli przed niebezpieczeństwem opuszczenia ziemi, która stawała się coraz bardziej spustoszona i jałowa, i nie znalezienia w przyszłości możliwości zejścia ze świata ducha i duszy i zbudowania fizycznego ciała z materiałów dostarczonych przez fizyczną ziemię. Niebezpieczeństwo to istniało, a jego nieuniknioną konsekwencją byłoby niewypełnienie przez człowieka przydzielonej mu ziemskiej misji. Połączone moce arymaniczne i lucyferyczne odniosły sukces do tego stopnia, że w czasie Tajemnicy Golgoty ziemska ludzkość stanęła w obliczu możliwości wymarcia.

            Ludzkość została ocalona od tego losu dzięki temu, co dokonało się w Tajemnicy Golgoty, gdzie ludzkie ciało fizyczne zostało ponownie nasycone niezbędnymi siłami życia i świeżości. W ten sposób ludzie mogli kontynuować swoją dalszą ewolucję na ziemi, ponieważ mogli teraz zejść ze świata ducha i duszy i znaleźć możliwość życia w ciałach fizycznych. Taki był rzeczywisty skutek Tajemnicy Golgoty.

            Często o tym mówiłem, jak na przykład w wykładzie, który wygłosiłem w Carlsruhe pod tytułem Od Jezusa do Chrystusa. Dziesięć wykładów, 5 – 14 października 1911 r. Największą wrogość wzbudziły te wykłady, ponieważ z poczucia ezoterycznego obowiązku zostały przedstawione pewne prawdy, które wielu ludzi chciałoby zachować w ukryciu. Rzeczywiście można powiedzieć, że z pewnej strony wrogość do Antropozofii zaczęła się od tych właśnie wykładów.

            To co opisałem, jest jednak jednym z aspektów rzeczywistego efektu Tajemnicy Golgoty. Ten sam fakt może być oczywiście wyrażony na wiele różnych sposobów. W tamtym kursie wykładów został on wyrażony w inny sposób, ale to, co teraz opisuję, jest tym samym faktem, tylko widzianym z innej strony. Poprzez Tajemnicę Golgoty, siły sprzyjające wzrostowi i rozkwitowi ciała fizycznego człowieka zostały na nowo przyspieszone, z następującym rezultatem. – Teraz stało się możliwe, aby człowiek w czasie swego życia we śnie otrzymał impuls, którego inaczej by nie otrzymał. Cała ewolucja człowieka na ziemi przebiega, jak wiemy, na przemian w życiu na jawie i w życiu we śnie. We śnie ciało fizyczne i ciało eteryczne pozostają w tyle; od chwili zaśnięcia do chwili przebudzenia ego i ciało astralne uniezależniają się od nich. Podczas tego stanu niezależności we śnie wpływ Siły Chrystusowej wywiera wpływ na ego i ciało astralne u tych ludzi, którzy poprzez odpowiedni nastrój i treść swego życia dusznego uczynili odpowiednie przygotowanie do tego stanu snu. Penetracja tych wyższych ciał przez Siłę Chrystusową odbywa się więc głównie podczas snu.

            Przechodząc teraz do biblijnego wydarzenia wniebowstąpienia, musimy zdać sobie sprawę, że w tym czasie uczniowie stali się jasnowidzami do tego stopnia, że byli w stanie dostrzec to, co w rzeczywistości jest głęboką tajemnicą ziemskiej ewolucji. Tajemnice te pozostają niezauważone przez codzienną świadomość człowieka, która nie jest w stanie wiedzieć, czy w tym czy innym momencie ewolucji ludzkości nie dzieje się coś o najwyższym znaczeniu. Takich wydarzeń jest wiele, lecz codzienna świadomość nie jest ich świadoma. Obraz Wniebowstąpienia oznacza, że w tym momencie uczniowie Chrystusa mogli być duchowymi świadkami wydarzenia o nieopisanym znaczeniu, które dokonało się „za kulisami” ziemskiej ewolucji.

            To, czego byli świadkami, ukazało im, jak w obrazie, perspektywę tego, co mogłoby się stać dla ludzi, gdyby nie dokonało się Misterium Golgoty. Oni widzieli jako konkretne duchowe wydarzenie to, co by się wtedy stało, a mianowicie, że fizyczne ciała ludzi uległyby takiemu pogorszeniu, że cała przyszłość ludzkości byłaby zagrożona. Ponieważ konsekwencją tego fizycznego pogorszenia byłoby to, że ludzkie ciało eteryczne byłoby posłuszne siłom przyciągania, które właściwie do niego należą. Ciało eteryczne jest cały czas przyciągane w kierunku słońca, a nie w kierunku ziemi. Nasza konstytucja jako istot ludzkich jest taka, że nasze ciało fizyczne ma ziemską ciężkość, grawitację, ale nasze ciało eteryczne – słoneczną grawitację. Gdyby ludzkie ciało fizyczne stało się tym, czym musiało się stać, gdyby Tajemnica Golgoty nie miała miejsca, eteryczne ciała ludzi podążyłyby za swoim własnym pędem ku słońcu i opuściłyby ciało fizyczne. Istnienie ludzkości na ziemi nieuchronnie dobiegłoby końca.

            Do czasu Tajemnicy Golgoty, miejscem zamieszkania Chrystusa było słońce. Dlatego w tym, że ciało eteryczne człowieka dąży do słońca, dąży ono do Chrystusa. Wyobraźcie sobie teraz scenę w dniu Wniebowstąpienia. W duchowej wizji uczniowie widzą, jak sam Chrystus wznosi się ku niebu. Wyobrażają sobie, jak moc, impuls Chrystusa jednoczy się z eteryczną naturą człowieka w jej dążeniu ku górze; jak w czasie Tajemnicy Golgoty człowiek stanął w obliczu niebezpieczeństwa, że jego ciało eteryczne zostanie wyciągnięte ku słońcu jak chmura, ale jak w swoim dążeniu ku słońcu było podtrzymywane przez Chrystusa. Ten obraz musi być zrozumiany, bo tak naprawdę jest on ostrzeżeniem. Chrystus jest podobny do tych sił w człowieku, które w sposób naturalny dążą ku słońcu, a oddalają się od ziemi, i zawsze tak będzie. Ale Chrystus pozostaje w jedności z ziemią. W ten sposób impuls Chrystusowy trzyma człowieka bezpiecznie na ziemi.

            W tym obrazie Wniebowstąpienia uczniom objawia się coś więcej. Przypuśćmy, że Tajemnica Golgoty nie miała miejsca i że wielu ludzi stało się jasnowidzami w takim stopniu, w jakim uczniowie stali się jasnowidzami w tym momencie. Ci ludzie widzieli ciała eteryczne pewnych istot ludzkich odchodzące od ziemi w kierunku słońca i doszli do takiego wniosku: „To jest droga, którą podąża ciało eteryczne człowieka”. Element eteryczno-ziemski w człowieku jest odciągany w kierunku słońca. Ale teraz, doprowadzając do spełnienia się Tajemnicy Golgoty, Chrystus ocalił dla ziemi to dążące do słońca ciało eteryczne. I w ten sposób objawia się fakt, że Chrystus pozostaje zjednoczony z ludzkością na ziemi. W ten sposób uwidoczniło się tu coś jeszcze, a mianowicie, że przez Tajemnicę Golgoty Chrystus dokonał w ramach ziemskiej ewolucji wydarzenia o charakterze kosmicznym. Chrystus zstąpił z wyżyn ducha, połączył się z ludzkością w człowieku Jezusie z Nazaretu, wypełnił Tajemnicę Golgoty, zjednoczył swoją ewolucję z ewolucją ziemską. Był to czyn kosmiczny, dokonany dla całej ludzkości.

            Zwróćcie uwagę na te słowa: Czyn na Golgocie spełnił się za całą ludzkość. Oko jasnowidzenia nigdy nie może nie dostrzec, jak od tego czynu siły eteryczne w człowieku, z ich dążeniem do ucieczki z ziemi, są zjednoczone z Chrystusem, aby On mógł je zatrzymać w ziemskiej ewolucji. Odnosi się to do całej ludzkości.

            To prowadzi nas do kolejnego rozważania. Przypuśćmy, że tylko garstka istot ludzkich była w stanie zdobyć wiedzę o tych faktach, które odnoszą się do Tajemnicy Golgoty i że duża część ludzkości – jak to ma miejsce w rzeczywistości – nie rozpoznała jej znaczenia. Gdyby tak się stało, ziemia byłaby zaludniona przez niewielu prawdziwie wierzących w Chrystusa i przez wielką liczbę tych, którzy nie uznają istotnej treści i znaczenia Tajemnicy Golgoty. Co zatem należy powiedzieć o tych ostatnich? Jak odnoszą się do niej te istoty ludzkie, które nie uznają Tajemnicy Golgoty? – Mówiąc  dosłownie: jak czyn Chrystusa na Golgocie odnosi się do tych istot ludzkich?

            Czyn Chrystusa na Golgocie jest faktem obiektywnym; jego kosmiczne znaczenie nie zależy od tego, co ludzie o nim sądzą. Obiektywny fakt ma w sobie rzeczywistość bytu. Jeśli piec jest gorący, nie staje się zimny dlatego, że pewna liczba ludzi wierzy, że jest zimny – Tajemnica Golgoty ratuje ludzkość od rozkładu ciała fizycznego, bez względu na to, w co ludzie wierzą lub nie wierzą na ten temat. Tajemnica Golgoty została dokonana dla dobra wszystkich ludzi, także tych, którzy w nią nie wierzą. – To jest kardynalny fakt, o którym należy pamiętać.

            Rozumiemy więc, że czyn na Golgocie został dokonany po to, aby dzięki niemu ludzkość na ziemi mogła zostać przyspieszona do stopnia koniecznego dla jej odmłodzenia. To się spełniło. Ludziom umożliwiono znalezienie na ziemi ciał, w których mogą i będą mogli wcielać się przez długie wieki przyszłego czasu. Jednak to zasadniczo jako istoty ducha i duszy ludzie będą przechodzić przez egzystencję w tych teraz odmłodzonych ziemskich ciałach i to właśnie jako istoty ducha i duszy będą mogli pojawiać się na ziemi ponownie i ponownie.

            Impuls Chrystusowy, który musi mieć znaczenie zarówno dla duchowej natury człowieka, jak i dla jego natury cielesnej, może oddziaływać na stan czuwania człowieka, ale nie może oddziaływać na stan snu, jeśli ten impuls nie zostanie przyjęty do jego duszy. Dlatego też Tajemnica Golgoty wywarłaby swój skutek w życiu na jawie u ludzi, którzy nie mieli o niej pojęcia, lecz w takich okolicznościach nie wywarłaby wpływu na ich życie we śnie. Nieuniknionym rezultatem byłoby, że chociaż ludzie zyskaliby możliwość wcielania się raz po raz na ziemi, to jednak, gdyby nie nabyli wiedzy o Tajemnicy Golgoty, stan ich snu byłby taki, że połączenie ich duchowo-dusznej natury z Chrystusem musiałoby zostać utracone.

            Tutaj widzimy różnicę w stosunku do Tajemnicy Golgoty tych ludzi, którzy nie mają, że tak powiem, żadnego pragnienia, aby cokolwiek o niej wiedzieć. Chrystus dokonał swego czynu dla ich ciał, aby życie ziemskie stało się dla nich możliwe, tak jak dokonał go dla zupełnie niewierzących ludów niechrześcijańskich. Aby jednak Impuls Chrystusowy mógł zadziałać w duchowo-dusznej naturze człowieka, musi on również w stanie snu przeniknąć do ludzkiej duszy. A to jest możliwe tylko wtedy, gdy człowiek świadomie uzna znaczenie Misterium Golgoty. Duchowe działanie Misterium Golgoty może więc wypływać jedynie z prawdziwego uznania jego treści.  Są więc dwie rzeczy, które ludzkość musi sobie uświadomić: z jednej strony, że Chrystus powstrzymuje ciało eteryczne w jego nieustannym dążeniu ku słońcu, a z drugiej strony, że duchowo-duszna natura człowieka, jego jaźń i ciało astralne, mogą otrzymać Impuls Chrystusowy tylko w czasie pomiędzy zaśnięciem a przebudzeniem – a jest to możliwe tylko wtedy, gdy wiedza o tym Impulsie została nabyta w życiu na jawie.

            Podsumowując: dążenie ciał eterycznych ludzi do zbliżenia się do Słońca jest postrzegane przez uczniów w jasnowidzeniu. Ale dostrzegają również, jak Chrystus jednoczy się z tym pędem, powstrzymuje go, trzyma mocno. Potężna scena Wniebowstąpienia jest sceną ratowania przez Chrystusa fizyczno-eterycznej natury człowieka.

            Uczniowie wycofują się w głębokiej kontemplacji. W ich przebudzonych duszach jest bowiem świadomość, że poprzez Tajemnicę Golgoty dokonało się całkowite zaopatrzenie w fizyczno-eteryczną naturę całej ludzkości. Ale co się dzieje – zastanawiają się – z istotą ducha i duszy? Skąd człowiek nabywa mocy do przyjmowania Impulsu Chrystusowego do swojej natury ducha-duszy, do swojej jaźni i ciała astralnego? Odpowiedź znajduje się w święcie Zielonych Świątek.

            Poprzez Tajemnicę Golgoty Impuls Chrystusowy zadziałał na ziemi jako rzeczywistość, która jest w zasięgu tylko duchowego poznania. Żadne materialistyczne poznanie, żadna materialistyczna nauka nie jest w stanie zrozumieć Tajemnicy Golgoty. Dlatego dusza musi zdobyć władzę duchowego poznania, duchowego postrzegania, duchowego odczuwania, aby mogła zrozumieć, w jaki sposób na Golgocie impuls Chrystusowy zjednoczył się z impulsami ziemi.

            Chrystus Jezus spełnił swój czyn na Golgocie, aby to zjednoczenie mogło się dokonać, spełnił go w taki sposób, że dziesięć dni po wydarzeniu Wniebowstąpienia zesłał człowiekowi możliwość nasycenia Impulsem Chrystusowym również jego wewnętrznej natury ducha i duszy, jego jaźni i ciała astralnego. Przeniknięcie ludzkiego ducha-duszy mocą do zrozumienia Tajemnicy Golgoty jest zesłaniem Ducha Świętego. Taki jest obraz święta Zielonych Świątek, święta Pięćdziesiątnicy. Chrystus wypełnił swój czyn za całą ludzkość. Ale do każdej jednostki ludzkiej, aby mogła zrozumieć ten czyn, Chrystus posłał Ducha Świętego, aby indywidualna istota ducha i duszy miała dostęp do skutków czynu, który dokonał się dla wszystkich ludzi we wspólnocie. Przez Ducha człowiek musi nauczyć się przeżywać Tajemnicę Chrystusa wewnętrznie, w duchu i w duszy.

            Tak więc te dwa obrazy stoją obok siebie w historii ewolucji ludzkości. Ten z Wniebowstąpienia mówi nam: Czyn na Golgocie został spełniony dla ciała fizycznego i eterycznego w uniwersalnym ludzkim sensie. Dzień Zielonych Świątek mówi nam: Pojedyncza istota ludzka musi sprawić, aby ten Czyn zaowocował w niej samej przez przyjęcie Ducha Świętego. W ten sposób impuls Chrystusowy staje się indywidualny w każdej istocie ludzkiej.

            A teraz do obrazu Wniebowstąpienia można dodać coś jeszcze. Wizje duchowe, takie jak te, które przyszły do uczniów w dniu Wniebowstąpienia, zawsze mają związek z tym, co człowiek rzeczywiście przeżywa w takim czy innym stanie świadomości. Po śmierci, jak wiecie, ciało eteryczne opuszcza człowieka. W chwili śmierci człowiek odkłada ciało fizyczne, przez kilka dni zachowuje ciało eteryczne, a potem ciało eteryczne rozpuszcza się, łączy się ze słońcem. To rozpuszczenie się po śmierci oznacza zjednoczenie się z naturą słoneczną przepływającą przez przestrzeń, w której znajduje się również ziemia. Od czasu Tajemnicy Golgoty człowiek widzi, wraz z tym odchodzącym ciałem eterycznym, Chrystusa, który ocalił je dla ziemskiej egzystencji przez przyszłe wieki. Tak więc od czasu Tajemnicy Golgoty przed duszą każdego człowieka, który przechodzi przez śmierć, stoi obraz Wniebowstąpienia, który uczniowie mogli oglądać tego dnia w szczególnym stanie swego życia duchowego.

            Ale dla tego, kto czyni Tajemnicę Zielonych Świątek częścią swego istnienia, kto pozwala, by Duch Święty zbliżył się do niego – dla takiego obraz ten po śmierci staje się źródłem największej pociechy, jakiej może doświadczyć: teraz bowiem ogląda Tajemnicę Golgoty w całej jej prawdzie i rzeczywistości. Ten obraz Wniebowstąpienia mówi mu: Możesz z ufnością powierzyć wszystkie swoje następne wcielenia ziemskiej ewolucji, gdyż przez Tajemnicę Golgoty Chrystus stał się Zbawicielem ziemskiej ewolucji. Dla tego, kto nie przeniknie swoją jaźnią i ciałem astralnym, czyli nie przeniknie wiedzą i uczuciem, do istoty Tajemnicy Golgoty, ten obraz jest wyrzutem sumienia, dopóki i on nie nauczy się go rozumieć. Po śmierci obraz ten jest niejako napomnieniem: Starajcie się nabyć do następnego ziemskiego życia takie siły, które pozwolą wam zrozumieć Tajemnicę Golgoty! To, że ten obraz Wniebowstąpienia powinien być na początku napomnieniem, jest naturalne, ponieważ w następnych ziemskich życiach ludzie mogą starać się zastosować siły, o których nabycie zostali napomniani i uzyskać zrozumienie Tajemnicy Golgoty.

            Możecie teraz dostrzec różnicę pomiędzy tymi, którzy swoimi wewnętrznymi siłami wiary, wiedzy i uczucia pokładają ufność w Tajemnicy Golgoty, a tymi, którzy tego nie czynią. Tajemnica Golgoty została spełniona dla całej ludzkości, tylko w odniesieniu do ciała fizycznego i eterycznego. Zesłanie Ducha Świętego, tajemnica Zielonych Świątek, oznacza, że dusza i duch człowieka może uczestniczyć w owocach Czynu na Golgocie tylko wtedy, gdy znajdzie skrzydła, które poniosą go do rzeczywistego zrozumienia istoty i znaczenia tego Czynu.

            Ponieważ jednak tę istotę i znaczenie można w pełni pojąć jedynie przez wiedzę duchową, a nie materialną, wynika z tego, że prawdę o święcie Zielonych Świątek można pojąć jedynie wtedy, gdy człowiek uświadomi sobie, że zesłanie Ducha Świętego jest wyzwaniem dla ludzkości, aby coraz bardziej dążyła do osiągnięcia wiedzy duchowej, dzięki której można zrozumieć Tajemnicę Golgoty.

            To, że musi być ona zrozumiana – oto wyzwanie Tajemnicy Zielonych Świątek. Że spełniło się ono dla całej ludzkości – oto objawienie dane we Wniebowstąpieniu.

            I tak naprawdę można powiedzieć, że Antropozofia pozwala nam zrozumieć związek Tajemnicy Zielonych Świątek z objawieniem Wniebowstąpienia. Możemy odczuć, że Antropozofia jest jak zwiastun przynoszący światło na te święta wiosny, a do jej wielu aspektów dodaliśmy jeszcze jeden, w istocie należący do niej.

            To powinno wam przekazać nastrój duszy, w którym może powstać prawdziwe uczucie do świąt Wniebowstąpienia i Zielonych Świątek. Obrazy, które te święta stawiają przed duszą, są jak żywe istoty: możemy zbliżać się coraz bardziej do ich rzeczywistości, poznawać je coraz dokładniej. Kiedy po raz kolejny rok wypełni się duchowym zrozumieniem pór świątecznych, będzie on przepojony kosmiczną rzeczywistością, a w ramach ziemskiej egzystencji ludzie doświadczą kosmicznego istnienia.

            Zielone Świątki to przede wszystkim święto kwiatów. Jeśli człowiek ma prawdziwe uczucie do tego święta, wyjdzie pośród pąków i kwiatów otwierających się pod wpływem słońca, pod wpływem eterycznym i astralnym – i dostrzeże w pokrytej kwiatami ziemi ziemski obraz tego, co łączy się w obrazie Wniebowstąpienia Chrystusa i zstąpienia języków ognia na głowy uczniów, które nastąpiło później. Serce człowieka, które się otwiera, może być symbolizowane przez kwiat otwierający się na słońce, a to, co wylewa się ze słońca, dając kwiatowi potrzebną mu siłę zapładniającą, może być symbolizowane przez języki ognia zstępujące na głowy uczniów. Antropozofia może działać na ludzkie serca z mocą, która płynie ze zrozumienia czasu świąt i z prawdziwej kontemplacji każdego okresu świątecznego; może pomóc wywołać nastrój duszy, który jest prawdziwie zgodny z tymi dniami świąt wiosennych.

close

NEWSLETTER

ZAPISZ SIĘ I OTRZYMUJ COTYGODNIOWY NEWSLETTER O NOWOŚCIACH NA STRONIE ANTROPOZOFIA.NET

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności.

Może Ci się również spodoba

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x