Zło według antropozofii

Czym jest zło?

„Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: <<Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas>> Lecz drugi karcąc go, rzekł: <<Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież — sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił.>> I dodał: <<Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa.>> Jezus mu odpowiedział: <<Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.>>” (Łk. 23, 39 – 43)

            Wstrząsający obraz Chrystusa na krzyżu, między dwoma złoczyńcami, odsłania przed człowiekiem odwieczną duchową walkę potężnych, boskich sił. Sam człowiek jest nie tylko widzem, ale też uczestnikiem tych zmagań. Jest też polem, na którym boskie siły dobra ścierają się z przeciwnikami duchowych hierarchii: Lucyferem i Arymanem.

            R. Steiner, w swoich rozważaniach dotyczących tajemnicy zła oraz relacji pomiędzy dobrem i złem wykracza poza tradycyjny schemat walki przeciwieństw: Boga i szatana, zbawienia i potępienia, nieba i piekła. Zagadnienie „Przeciwnika” w świecie i w człowieku jest o wiele bardziej złożone.

            Podobnie jak istnieje wiele rozmaitych duchowych hierarchii pracujących nad rozwojem świata i człowieka, tak też mamy do czynienia z różnorodnością sił zła, przeciwnych boskiej ewolucji. Siły te mają zasadniczo charakter dwojaki: lucyferyczny i arymaniczny.

            Lucyfer, Upadły Anioł, jest duchem buntu i niezależności, nieposłuszeństwa względem Boga. Wzbudza w człowieku liczne i potężne namiętności. Tęskni do świata duchowego, z którego został wygnany i tęsknotę tę zasiał również w człowieku. Staje się przez to jednak twórcą niezliczonych iluzji i ułud, które kuszą człowieka mirażami rajskiego szczęścia.

            Lucyfer był przyczyną Upadku człowieka, a dzisiaj inspiruje go do ucieczki od ziemskiej rzeczywistości w świat złudzeń i pół-świadomych marzeń. Drogi tej ucieczki w dzisiejszych czasach są różne: alkohol, narkotyki, jak również np. wszelkiego rodzaju sekty religijne, które uzależniają swoich członków od siebie i izolują ich od świata zewnętrznego, zaspokajając w ten sposób ich potrzebę „głębokich przeżyć duchowych” i będąc ich „przewodnikami w drodze do Boga”.

            Z drugiej strony jednak działanie Lucyfera nie jest wyłącznie złe i niszczące. Pod jego wpływem człowiek stał się wolną i samodzielną istotą. Upadek w grzech stał się dla niego jednocześnie drogą do ukształtowania siebie jako odrębnej indywidualności, która w wolności realizuje w świecie cele wypływające z najgłębszej istoty człowieczeństwa. Człowiek uzyskał możliwość wyboru własnej drogi. Dzięki Lucyferowi człowiek otrzymał możliwość opanowania i przepracowania własnych namiętności, dzięki czemu dopiero mógł dojrzeć do prawdziwej miłości, wypływającej z wolnej jaźni ludzkiej.

            O ile „dobry łotr” na krzyżu jest w Ewangelii symbolem Lucyfera, o tyle po drugiej stronie krzyża, na przeciwnym biegunie zła, zawisł przedstawiciel sił arymanicznych.

            Aryman, „władca tego świata”, jest szatanem rzeczywistości zewnętrznej. Lucyfer działa w ułudach ludzkiej duszy, natomiast Aryman oddziałuje na człowieka od zewnątrz, poprzez iluzje materialności. Jest on obecny wszędzie tam, gdzie zachodzą w zewnętrzności procesy krzepnięcia, twardnienia i zaskorupiania. Lucyfer ucieka w górę, do światów duchowych, natomiast Aryman unika ognia lucyferycznych namiętności i włada w dole, w świecie zimnej i ciemnej materii. Nie znosi życia i ruchu, dąży do skostnienia i martwoty.

            O ile Lucyfer jest inspiratorem rozwoju kultury: sztuki, religii itd., o tyle Aryman daje ludzkości impuls do poznania świata fizycznego i rozwoju szeroko rozumianej cywilizacji: nauki, techniki, przemysłu. Nasze dzisiejsze czasy, wraz z charakterystycznym dla nich intensywnym rozwojem przyrodoznawstwa, pozostają pod szczególnym wpływem sił arymanicznych. Związane z tym są jednak również różnorodne zagrożenia i problemy, które przynosi współczesność: zniszczenie środowiska naturalnego, choroby cywilizacyjne itd.

            Chrystus stoi pośrodku, pomiędzy dwoma przeciwległymi biegunami. Inspiruje On człowieka do naśladowania Go i podążania za Nim. Człowiek może podążać drogą rozwoju i postępu, o ile utrzyma się na wąskiej ścieżce pomiędzy siłami, z których każda chce go pociągnąć ku sobie i sprawić, aby zboczył z właściwej drogi. Na człowieka, który nie pozwoli sobą owładnąć Lucyferowi i Arymanowi, ich siły będą działały twórczo i inspirująco, będą mu służyły. W tym sensie nie można określać tych sił i jestestw jako jednoznacznie złe. Mefistofeles mówi o sobie w „Fauście”:

„Jestem tej siły częścią nieodrodną,

Która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”

T.K.

(Ilustracja: Rudolf Steiner w trakcie rzeźbienia posągu Chrystusa – Reprezentanta Ludzkości pomiędzy postaciami Lucyfera i Arymana)

close

NEWSLETTER

ZAPISZ SIĘ I OTRZYMUJ COTYGODNIOWY NEWSLETTER O NOWOŚCIACH NA STRONIE ANTROPOZOFIA.NET

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności.

Możesz również polubić…

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x