Chrystus wynalazcą maszyny parowej…

autor: J.J.J. Rolka, źródło: Profil FB Wspólnoty Chrześcijan

Europejski świat kultury obchodził w minioną środę (12 maja) setną rocznicę urodzin Josepha Beuysa (1921-1986) jednego z największych artystów XX wieku. Jego politycznie i ekologicznie zaangażowana sztuka ma często charakter prowokacji. Ale prowokacji, która służy obudzeniu nowej duchowej świadomości i transformacji świata i człowieka.

Jedną z ważnych myśli Beuysa jest jego słynne stwierdzenie, że dzisiaj miejscem inicjacji (misteriów) i wtajemniczenia są dworce kolejowe. Nie odosobnione ośrodki misteryjne, lecz konkretne codzienne sytuacje i miejsca są drzwiami do świata duchowego. Perony, poczekalnie dworcowe, kolejki do kasy są miejscami spotkania z niewidzialną stroną naszego życia. Ich rozpoznanie jest tylko kwestią ludzkiej uważności i wrażliwości.

Beuys prowokował bardzo często. Jak na przykład tymi dwoma kiczowatymi obrazkami przedstawiającymi postać Chrystusa z otwartym sercem, pisząc na pierwszym z nich „Wynalazca maszyny parowej”, a na drugim „Wynalazca elektryczności”.

Przez nadanie nowej treści obrazom wywodzącym się z naiwnej pobożności, kreuje Beuys nową rzeczywistość i zwraca naszą uwagę na głęboki aspekt działania Chrystusa. Chrystus staje się na naszych oczach „Wynalazcą nowej energii człowieczego wnętrza.” Dzisiaj moglibyśmy powiedzieć za Beuysam, że nowa siła Chrystusa jest prawdziwym „rozrusznikiem” serca świata.

Beuys prowadząc warsztaty z młodzieżą we Wspólnocie Chrześcijan w Bochum i w rozmowach z tamtejszym kapłanem Wspólnoty, który dzisiaj jest znanym niemieckim naukowcem Volkerem Harlanem próbował zbliżyć się do duchowego jądra sztuki i sensu Chrześcijaństwa. Również wiele rozmów z kolońskim Jezuitą Friedhelmem Mennekesem pozwalają dostrzec głębie niekonwencjonalnych dróg Beuysa prowadzących do poznania istoty Chrystusa. W jednej z tych rozmów padają następujące słowa:

„Chrystus nie wyczerpuje się jako wydarzenie i postać historyczna, bo On jest siłą, bosko-ludzką siłą, która na moment wpada w historyczny kontekst. Ta postać Chrystusa nie może być dzisiaj dostrzeżona zewnętrznymi oczami, lecz musi być postrzeżona okiem wewnętrznym. I temu wewnętrznemu oku ukazuje się, co powstało ze zmartwychwstania Chrystusa. On przecież ani nie wyparował, ani się gdzieś nie rozmył. Pozostaje pytanie: Gdzie on w takim razie teraz jest? Kto uczy się widzieć wewnętrznym okiem, ten widzi, że On znowu jest tutaj, ale już nie w fizycznej formie, lecz w formie dla zewnętrznego oka niewidocznej substancji.”

Beuys był zafascynowany przemianami zachodzącymi w Polsce i duchowym impulsem Solidarności. W sierpniu 1981 przywiózł do muzeum w Łodzi na dachu swojego busa drewnianą skrzynię zawierającą setki mniejszych i większych prac, nazywając całą akcję „polskim transportem”. Niestety tak duchowy impuls solidarności jak i polska „skrzynia skarbów” Beuysa czekają ciągle na swój czas.

J.J.J. Rolka

przeczytaj więcej na stronach Współnoty Chrześcijan:

close

NEWSLETTER

ZAPISZ SIĘ I OTRZYMUJ COTYGODNIOWY NEWSLETTER O NOWOŚCIACH NA STRONIE ANTROPOZOFIA.NET

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności.

Możesz również polubić…

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x