Vitaly Moshev: Wydarzenia na Ukrainie w kontekście antropozofii

Vitaly Moshev: Wydarzenia na Ukrainie w kontekście antropozofii, intermediarius: B.S., zdjęcie: AlJazeera

Uwaga: Redakcja antropozofia.net zastrzega, że nie zgadza się z treścią poniższego artykułu, a jednak publikuje go, ponieważ przedstawia zapewne głos części środowiska antropozoficznego. Komentarz redakcji został umieszczony pod artykułem.



„Wydarzenia rozgrywające się na Ukrainie mają przyczyny duchowe”.

Drodzy przyjaciele!
Dzisiaj są różne punkty widzenia na to, co się dzieje na Ukrainie: jedni mówią, że to wszystko wina Rosjan, którzy chcą zdobyć nowe terytoria, inni,
że to wina samych Ukraińców, jeszcze inni, że to machinacje Amerykanów. Jednak pomimo pozornie przeciwstawnych orientacji tych podejść, wszystkie
one mają jedną wspólną cechę – postrzegają to, co się dzieje, wyłącznie w kategoriach walki o interesy ekonomiczne i polityczne – o terytorium, o zasoby, o strefy wpływów, o władzę.
W tym artykule przyjrzymy się wydarzeniom na Ukrainie z perspektywy duchowej, według której za wszystkim, co zmysłowe, kryje się to, co
nadzmysłowe, za wszystkim, co dzieje się na planie fizycznym, stoją siły i istoty duchowe. Zgodnie z tym postaramy się ujawnić duchowe przyczyny rozpatrywanych przez nas procesów, ponieważ źródło problemu, naszym zdaniem, leży właśnie tutaj, co nie umniejsza znaczenia innych podejść, które również są bardzo ważne i istotne.
Jakie są więc te powody?
Według Antropozofii, rozwój ludzkości odbywa się poprzez epoki kulturowe, w każdej z nich ludzie rozwijają pewne zdolności. Żyjemy w piątej epoce
kulturowej, która rozpoczęła się w 1413 roku i będzie trwała około 2160 lat, nasz czas poprzedziła czwarta epoka grecko-łacińska, a w przyszłości musi
nadejść szósta epoka, którą Rudolf Steiner nazywa germańsko-słowiańską.

a) – narody niosące impulsy epoki, b) – rozwijane zdolności, c) – czas epoki

W każdym okresie kulturowym istnieją ludy, które są nosicielami zdolności, które powinny się rozwinąć w danym okresie czasu.
Nosicielami impulsów piątej epoki kulturowej, w której żyjemy, rozwijającej świadomość duszy, są narody anglojęzyczne. Rudolf Steiner mówi o tym w
następujących słowach:
„Ludzkość nie jest jednorodna. Ludzie w krajach języka angielskiego są szczególnie predysponowani do rozwoju świadomej duszy, tak że w pewnym
sensie są oni przedstawicielami ludzkości piątej ery postatlantyckiej; są do tego stworzeni. … W tym właśnie tkwi fenomen ekspansji Imperium
Brytyjskiego: to, co tkwi w predyspozycjach jego mieszkańców, pokrywa się z wewnętrznymi impulsami obecnej epoki.
Rządy krajów anglojęzycznych są świadome tych impulsów działających ze Świata Duchowego i ich polityka jest konstruowana ze zrozumieniem i
uwzględnieniem działania tych sił.
Problem polega na tym, że chcą oni wykorzystać tę wiedzę, przeznaczoną dla całej ludzkości, egoistycznie, tylko dla swoich własnych narodów. Ich
ostatecznym celem jest uniemożliwienie dalszego rozwoju ludzkości i zatrzymanie jej na etapie, na którym znajduje się obecnie, czyli gdy wiodąca
rola należy do narodów anglofońskich. Oto, co Rudolf Steiner mówi na ten temat:
„Faktem jest również, że w kręgach Zachodu, które utrzymują wiedzę w tajemnicy, pilnie śledzą powstawanie pewnych rzeczy, które prowadzą w
każdych okolicznościach do dominacji Zachodu nad Wschodem … istnieje na świecie pragnienie ustanowienia kasty panów na Zachodzie i ekonomicznej kasty niewolników na Wschodzie, która zaczyna się od Renu i rozciąga się dalej w głąb Azji … Chodzi o to, aby narody, które mówią po angielsku, stały się panami ziemi. „

I tę pozycję, gdy są „panami ziemi”, chcą utrzymać dla całego dalszego rozwoju ludzkości, a w przyszłości, jak wiemy, ma nadejść nowa epoka
kulturalna, której impulsy niosą ludy germańsko-słowiańskie, odgrywające w niej wiodącą rolę.

Jeśli spojrzymy z tego punktu widzenia na historię XX wieku i procesy zachodzące dziś na Ukrainie, to zobaczymy ciekawą rzecz.
Kto zabija się nawzajem w I wojnie światowej? – Rosjanie – Niemcy.
Kto zabija się nawzajem podczas II wojny światowej? – Rosjanie – Niemcy.
Kogo chcą dziś rozepchnąć na Ukrainie? – Rosjanie – Ukraińcy.
Ciekawe, czyż nie jest tak, że ludzie, którzy powinni wspólnie tworzyć kulturę przyszłości, niszczą się nawzajem – czy to przypadek?
„Za wydarzeniami rozgrywającymi się na Ukrainie stoją określone siły duchowe”.
To, co tu opisaliśmy, jest tylko widoczną częścią procesu, można to zobaczyć na własne oczy, poczuć rękami i przekonać się samemu. Powiedzieliśmy na samym początku artykułu, że za wszystkimi rzeczami widzialnymi, fizycznymi, stoi coś niewidzialnego, duchowego, a więc pewne siły duchowe, pewne
istoty duchowe stoją zarówno za rządami krajów anglojęzycznych, jak i za wydarzeniami rozgrywającymi się dziś na Ukrainie. Jakie to są siły i czego
chcą?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy przyjrzeć się ewolucji Ziemi, która przechodzi różne etapy w swoim rozwoju: tak jak człowiek, rodzi się,
przechodzi cykl rozwoju na planie fizycznym, a następnie zaczyna stopniowo niszczeć, przechodząc w stan duchowy. W tym czasie dusze powinny mieć
czas na swój rozwój i na rozwój „ja” w sobie – to jest misja Ziemi.
Tak samo jak ciało fizyczne człowieka w pierwszej połowie życia jest w procesie ewolucji – rozwija się i staje się doskonalsze, a w drugiej połowie
starzeje się i umiera, tak samo Ziemia, przeszedłszy wznoszącą linię swojego rozwoju, dziś jest w części opadającej – na początku zniszczenia i
przekształcenia w ciało. Jest to konieczne dla stopniowego uwolnienia człowieka od sił materii i jego dalszego rozwoju już w świecie duchowym.
Temu naturalnemu procesowi przeciwdziałają siły dwojakiego rodzaju – lucyferyczne i arymaniczne.
Lucyfer:
Jest zainteresowany w doprowadzeniu do upadku Ziemi przed wyznaczonym czasem, zanim istoty ludzkie, po przejściu koniecznego rozwoju, rozwiną w sobie moc „ja”. W takim przypadku, gdy raz znajdą się w Świecie Duchowym bez samoświadomości, nieuchronnie wpadną pod jego władzę i już nigdy nie będą w stanie uciec z jego królestwa.
Aryman:
Wręcz przeciwnie, ponieważ jest on nosicielem sił materializacji, jest zainteresowany tym, aby ziemia jako ciało mineralne nigdy się nie zawaliła i istniała wiecznie, chce on niejako zatrzymać cały rozwój na etapie, na którym się on obecnie znajduje.
Można zapytać – co to wszystko ma wspólnego z naszym problemem?
Już dzisiaj mamy dwie wielkie podzielone grupy ludzi, z których jedna dąży do duchowości, która nie ma żadnego związku z Ziemią, a druga realizuje się tylko poprzez ciało fizyczne i nie rozumie, czym jest Duch.
Już teraz część ludzi doznaje różnych duchowych przeżyć i doświadczeń, które nie mają nic wspólnego z zadaniami życiowymi człowieka, z
otaczającymi go ludźmi. Tacy ludzie nie są zainteresowani ziemskimi sprawami i już w czasie swojego życia, kiedy są w ciele fizycznym, spędzają
większość czasu w swoich wewnętrznych uczuciach, które nie mają nic wspólnego z życiem.
Te formy ucieczki od rzeczywistości są liczne i różnorodne, nie będziemy się tu nad nimi rozwodzić. Szukają Prawdy gdzieś poza Ziemią, poza ludźmi –
centrum ich dążeń jest gdzieś TAM, w dalekim transcendentalnym wymiarze,
w nirwanie, w różnych „pięknościach” – gdziekolwiek, byle nie na Ziemi.
A druga część w ogóle nie uznaje istnienia duchowego początku i sens życia widzi jedynie w zaspokajaniu potrzeb ciała fizycznego, uważając „wszelką
duchowość” za iluzję i fikcję. Dzisiaj ci ludzie coraz bardziej oddalają się od Ducha i uważają świat fizyczny i potrzeby ciała fizycznego za jedyną
rzeczywistość.
Sprawiedliwy rozwój polega na połączeniu tych dwóch zasad, w którym człowiek, będąc w ciele fizycznym, wnosi w siebie Ducha i włącza go w
materię, aby podnieść ją do wyższego, uduchowionego stanu. Oddzielenie to jest efektem działania wyżej wymienionych istot, z których
jedną, Arymanem, zajmiemy się dalej, gdyż z nim związany jest przyszły rozwój ludzkości. Posłuchajmy, co na ten temat mówi Rudolf Steiner:
„Tak jak miało miejsce wcielenie, które osiągnęło swój punkt kulminacyjny na Golgocie – wcielenie Chrystusa w człowieka Jezusa z Nazaretu, tak samo
daleko w Azji w III tysiącleciu p.n.e. miało miejsce rzeczywiste wcielenie Lucyfera. A źródłem inspiracji dla wielu starożytnych kultur było to, co można
określić jako ziemskie wcielenie Lucyfera w człowieka z krwi i kości.”
I dalej:
„Tak jak miało miejsce wcielenie Lucyfera i wcielenie Chrystusa w ciele, tak również, ledwie minie ułamek trzeciego tysiąclecia, na zachodzie będzie
miało miejsce rzeczywiste wcielenie Arymana, Arymana w ciele. „
„Temu wcieleniu nie można zapobiec, jest ono nieuniknione, ponieważ ludzie muszą stanąć twarzą w twarz z Arymanem”. A pewne tajne stowarzyszenia – w których przygotowania już trwają – zastosują te rzeczy w taki sposób, że zostaną stworzone niezbędne warunki dla tego wcielenia Arymana na
Ziemi.”
„Dokąd pójdzie dalszy rozwój ludzkości?”
W którym momencie rozwoju człowieka wciela się Aryman?
Z rozważań Nauki Duchowej wiemy, że na początku swego rozwoju człowiek znajdował się w Świecie Duchowym, w „Raju”. Potem nastąpiło to, co nazywamy „upadkiem w grzech”, zstąpił w dół do materii i zapomniał o swoim boskim pochodzeniu. Dalszy rozwój odbywał się na planie fizycznym, gdzie był całkowicie odcięty od świata duchowego, ale dzięki temu mógł rozwijać swoje myślenie. Dzięki temu stał się niezależną istotą, która może teraz samodzielnie decydować o swoim życiu i jest odpowiedzialna za swoje czyny na podstawie własnego zrozumienia.
Dalszy rozwój polega na tym, że człowiek ponownie powróci do świata duchów, ale już nie jako dziecko, którego życie jest całkowicie zdeterminowane przez kogoś innego, ale jako niezależna istota, jako świadomy pracownik świata duchów.
Obecnie osiągnęliśmy punkt w rozwoju ludzkości, w którym człowiek, rozwinąwszy samoświadomość związaną z ciałem fizycznym, dojrzał do tego,
by rozwinąć się jako samourzeczywistniająca się istota również w świecie duchowym.
Piąta i szósta epoka kulturowa są początkiem tego świadomego wznoszenia się do świata duchowego.
W piątej epoce poatlantydzkiej, czyli w naszych czasach, ludzie rozwiną siły niezbędne do tego wznoszenia się, a w szóstej kulturze germańskosłowiańskiej nastąpi czas bezpośredniego jasnowidzenia w światach nadzmysłowych, z którego ludzie otrzymają siły do uduchowienia siebie i swojego otoczenia – dokładnie w momencie, w którym przeciwne siły chcą przeszkodzić, w którym powstaje Aryman.

Lucyfer:
Chce sprowadzić człowieka z powrotem do świata Duchowego, ale bez samoświadomości, czyli w stanie, w którym jest on całkowicie zależny od istot
Duchowych, tak jak dziecko jest zależne od swoich rodziców. Takie dusze będą w Świecie Duchowym nie zdając sobie sprawy z tego, czym są jako
istoty duchowe, nie będą miały duchowej samoświadomości i staną się całkowicie zależne od tych istot, które otworzą się przed nimi i zainspirują je.
Ten typ relacji ze Światem Duchowym był ważny dla przeszłego rozwoju ludzkości.
Aryman:
Przeciwnie, umacnia jaźń człowieka, ale prowadzi go do samoświadomości, która wiąże się tylko z ciałem fizycznym, myśli tylko o sobie i jest nastawiona na zaspokajanie wyłącznie potrzeb biologicznych.
W prawym rozwoju człowiek najpierw rozwija samoświadomość, która jest związana z ciałem fizycznym, a następnie stopniowo zaczyna świadome
wznoszenie się do Świata Duchowego, ale nie w sposób lucyferyczny – nieświadomie – lecz świadomie jako duchowe Ja. Dalszy rozwój ziemi zależy od tego, czy ludzie potrafią świadomie wyartykułować swoje zadanie, czy będzie ono ukierunkowane na tworzenie uduchowionej kultury, czy też na coraz głębsze pogrążanie się w materii, a w końcu na duchową śmierć

„Zadanie Arymana”.
Teraz chcemy zwrócić uwagę na dwa aspekty związane z wcieleniem Arymana i zadaniami, jakie sobie stawia.
1) Zmniejszenie liczby ludności na Ziemi.
Ponieważ, jak już zostało powiedziane, jest on panem sił materializacji, potrzebuje do swego istnienia fizycznej mineralnej ziemi, która jest areną jego
działalności – nie będzie ziemi, nie będzie warunków dla jego działalności, dlatego jest on zainteresowany tym, aby ziemia zawsze istniała.
Jednak rozwój postępu naukowego i technologicznego doprowadził do tego, że Ziemia niszczy się zbyt szybko i to, coraz większe niszczenie środowiska, doprowadziło do tego, że Ziemia może w ogóle przestać istnieć jako ciało fizyczne. Wtedy Aryman nie będzie mógł osiągnąć swojego celu – co zrobić?
Cóż, to oczywiste – usunąć przyczynę zniszczenia – konsumpcję – ale jak?
Odpowiedź jest genialnie prosta – zmniejszyć liczbę ludzi i zostawić dokładnie tyle, ile Ziemia jest w stanie wyżywić bez destrukcyjnych skutków dla siebie, wszystko bardzo proste.
2) Niszczenie ludzi, którzy aspirują do Ducha.
I druga rzecz, którą jest zainteresowany, to pozbycie się ludzi dążących do świadomego życia w świecie Duchowym, ci ludzie przeszkadzają mu w tworzeniu na Ziemi „królestwa księcia tego świata”, czyli kultury oderwanej od Ducha, przeznaczonej dla ludzi o zaciemnionej świadomości.
Zniszczenie ludzi, którzy są predysponowani do świadomego życia w świecie duchowym i do tworzenia kultury duchowej, jest warunkiem realizacji
arymanicznego modelu przyszłego rozwoju ziemi – „królestwa Antychrysta”,
„Nowego Porządku Świata”, „Złotego Miliarda” – jakkolwiek chcecie to nazwać.
Nosicielami tej predyspozycji do „życia w Duchu” są narody germańskosłowiańskie,
które poprzez światowe przywództwo przeznaczone są do stworzenia uduchowionej kultury, w której w przyszłości odegrają wiodącą
rolę, tak jak dziś czynią to narody anglosaskie.
„To, co dziś rozgrywa się na Ukrainie, to walka o przyszłość ludzkości”.
Z tego punktu widzenia bardzo interesujące jest wysłuchanie tego, co mówią przedstawiciele koncepcji tzw. złotego miliarda”7 w skrócie istota ich
stanowiska jest następująca.
Pojemność naszej planety jest ograniczona, a ludzkość stale się rozrasta i potrzebuje coraz więcej zasobów do swojej egzystencji, więc aby nie dopuścić do zniszczenia Ziemi należy ograniczyć korzystanie z tych zasobów, ale jak? Zapewne już się Państwo domyślili – poprzez zmniejszenie populacji.
Łatwo zauważyć, że cele rządów krajów anglojęzycznych i Arymana są takie same – zniszczyć, zatrzymać, zachować, zredukować – tak działają siły
antychrześcijańskie.
Początek tej koncepcji rozwoju ludzkości wyznaczył angielski ekonomista i duchowny T. Malthus, który w swoich pracach 8 uzasadniał konieczność
kontroli przyrostu naturalnego. W XX wieku idea ta została podchwycona i energicznie wprowadzona w życie przez przedstawicieli Klubu Rzymskiego,
który powstał pod koniec lat 60-tych w Rzymie, jako nieformalna społeczność zajmująca się rozwiązywaniem globalnych problemów współczesności.
Owa polityka „złotego miliarda”, zgodnie z którą na Ziemi musi być „złoty miliard” panów i „złoty miliard” sług, a jest to próba arymanicznego modelu
przyszłego rozwoju Ziemi i ludzkości. To, co teraz rozgrywa się na Ukrainie, nie dotyczy tylko terytorium tego kraju – to walka o przyszłość całej ludzkości, część bardziej globalnego procesu i część strategii tych sił, które próbują skierować ewolucję w arymanicznym kierunku.
I tak wyłania się następujący obraz:


I. Gdzieś na początku trzeciego tysiąclecia musi nadejść Aryman, czyli Antychryst, którego celem jest skierowanie rozwoju Ziemi na drogę
materializacji, stworzenie kultury bez ducha.
Aby to zrobić, musi on:

  1. ograniczyć liczbę ludności na Ziemi
  2. usunąć nosicieli przyszłej 6. epoki kulturowej, którzy są predysponowani do świadomego życia w świecie duchowym i do tworzenia kultury przenikniętej Duchem.
    II. Co już zostało zrealizowane w tym celu:
    (a) Postępowanie w XX wieku:
    Wojna domowa w Rosji
    I wojna światowa
    II wojna światowa, w której nosiciele VI epoki kulturowej zniszczyli się nawzajem.
    b) Stworzenie i wdrożenie filozofii ograniczania potrzeb i wynikającej z niej konieczności redukcji populacji.
    III. Co chcą teraz zrobić:
    a) Rozpętanie wojny domowej na Ukrainie
    b) Wciąganie w to Rosji
    c) Próba wywołania 3 wojny światowej, oczywiście w Europie – łatwo zgadnąć,
    Kim mają być walczące strony, oczywiście – Słowianie i Europejczycy.
    To, co dzieje się dzisiaj na Ukrainie, jest próbą zniszczenia tej przestrzeni, mający na celu pielęgnowanie i wdrażanie impulsów 6 epoki, aby skierować
    cały dalszy rozwój cywilizacji w kierunku sub-sentymentalno-demonicznym.
    „Co robić?”
    Cóż, teraz, gdy już zidentyfikowaliśmy „kto jest winny wszystkiemu”, możemy przejść do ostatniej części – „co robić?”.
    Przede wszystkim chciałbym zauważyć, że wszystko, co zostało powiedziane, nie zostało powiedziane po to, aby pokazać „jak straszne jest wszystko”, aby wywołać poczucie rozpaczy, apatii społecznej, poczucie, że nic nie można zrobić. Wręcz przeciwnie, zrozumienie przyczyn zachodzących procesów pozwoli nam, naszym zdaniem, przyjąć wobec nich świadomą postawę i zrozumieć, co mamy w tej sytuacji robić:

    Po pierwsze.
    Wszystkie opisane wydarzenia będą zrozumiałe tylko wtedy, gdy rozpatrzymy je w kontekście dwóch instrukcji Rudolfa Steinera, które mówią, że
    1) w XX wieku ludzie przekroczą Próg Świata Duchowego, oraz w przyszłości, która zaczyna się dzisiaj, rasa ludzka podzieli się na Dobrą i Złą.
    Faktem jest, że za progiem świata duchowego człowiek doświadcza mocy Życia i mocy Śmierci, jako istotnych rzeczywistości duchowych, które stoją za
    procesami narodzin i śmierci na planie fizycznym, a ludzie wchodzący do Świata Duchowego wchodzą w kontakt z jedną lub drugą. W rozwoju
    cywilizacji doprowadzi to do powstania dwóch kultur, w których rozwiną się dwie rasy, rasa Dobra i rasa Zła. Wygląd człowieka do tego czasu będzie
    wyrazem jego wnętrza, jeśli dziś patrząc na człowieka nie możemy powiedzieć czy jest on dobry czy zły, w przyszłości nie da się tego ukryć.
    Ten podział zaczyna się już dzisiaj i wszystko, co jest opisane w tym artykule jest próbą pokazania Arymana, który chce tak pokierować rozwojem, aby w
    przyszłości pozostała tylko jego kultura – rasa Zła, chce on jak zawsze wykorzystać impulsy rozwoju świata tylko dla siebie.
    Część ludzkości i musi podjąć tę drogę pobłażliwości do tego, co ponadzmysłowe, wcielenie Arymana musi się wydarzyć i ma swoje zadania.
    Problem nie polega na tym, że chce zbudować swój świat na ziemi, ale chce zamienić całą ziemię w swoje królestwo, nie pozostawiając miejsca na
    tworzenie uduchowionej kultury.
    Po drugie.
    Narzędziem, którym Aryman posługuje się, aby osiągnąć swoje cele, jest manipulacja, która przenika dziś niemal każdy aspekt życia społecznego.
    Ludzie, którzy mają wiedzę, wykorzystują ją przeciwko tym, którzy jej nie mają. Trzeba zrozumieć, że w przyszłości będzie się to tylko nasilać i że nie
    jest to czyjaś wyobraźnia czy fantazja, ale obiektywne realia współczesnego życia. Ci, którzy z różnych powodów nie chcą lub nie potrafią świadomie żyć
    ze swoim otoczeniem społecznym, nieuchronnie staną się obiektami, które ktoś będzie chciał wykorzystać.
    W mądrości różnych narodów jest taki omen – doświadczony wilk nie ciągnie owcy na siebie, on ją przed sobą prowadzi, a ofiara robi to, co trzeba – jak to się dzieje?
    Jak to się dzieje, że inteligentny człowiek nagle zamienia się w zwierzę, które z przekrwionymi oczami rzuca się na czerwoną szmatę podsuwaną przez
    zimną i wyrachowaną rękę? Walka z bykami w Libii, walka z bykami w Egipcie, walka z bykami w Iraku, walka z bykami na Ukrainie – kto następny?
    Czy nie ma zbyt wielu powtarzających się wzorów, by nie dostrzec, że nie są to procesy przypadkowe, że to wszystko jest przez kogoś zorganizowane –
    kto i jak?
    W jaki sposób człowiek zaczyna wykonywać czynności potrzebne organizatorowi tej akcji? Co należy zrobić, aby nie stać się obiektem manipulacji, aby nie zamienić się w posłusznego woli toreadora byka?
    Bardzo często wystarczy tylko zastanowić się nad tym, co się do nas mówi i sprawdzić fakty, po prostu sprawdź fakty – ale mimo swojej prostoty, z
    jakiegoś powodu nie jest to zrobione, dlaczego?
    Bez odpowiedzi na te pytania nie znajdziemy przyczyn, a tym samym sposobu na rozwiązanie problemu.
    I wreszcie trzeci. O podziale ludzkości na rasę Dobra i rasę Zła oraz o dążeniach Arymana do stworzenia bezdusznej kultury powiedziano już wyżej. Każdy może dziś powiedzieć, czym są siły destrukcji – jest to część naszego codziennego życia i gdziekolwiek człowiek pójdzie, wszędzie spotyka się z tymi procesami, w tej czy innej formie.
    Niestety, człowiek łatwo daje się im złapać i nie może się z nich wyrwać,
    dlatego tak ważne jest, aby mieć do nich właściwy stosunek, co mam na myśli?
    Wszystko, co przychodzi do nas z życia, ma swój sens i przeznaczenie, sami ustalamy swoje przeznaczenie, wyznaczamy cele i kształtujemy niezbędne
    zdolności do ich realizacji w świecie duchowym, zanim przyjdziemy na ziemię. I wtedy wszystko, co nam się przytrafia, co spotykamy na drodze życia, przychodzi do nas od naszego wyższego ja jako możliwość wysłana nam przez świat duchowy do realizacji naszych zadań życiowych. Dlatego
    aby zrozumieć sens zdarzeń zachodzących wokół nas, należy zadać sobie pytanie – po co te rzeczy są mi przysłane? Nie po co, ale dlaczego, jakkolwiek
    paradoksalne może się to czasem wydawać.
    Jaki może być sens zniszczenia i złych sił, które widzimy wokół nas dzisiaj?
    Czy może być w tym jakiś „sens”?
    Antropozofia odpowiada na to pytanie – aby obudzić w sobie duchowe przebudzenie i siłę niezbędną do stworzenia nowej uduchowionej kultury,
    rzeczywistości społecznej, w której poprzez jednostkę objawia się i ucieleśnia Duch.

    Ta kultura rodzi się dzisiaj z tragicznych wydarzeń naszych czasów, jak kiełek przebijający się przez asfalt, jak roślina przechodząca z ciemności do światła lub, jak kto woli, jak zmartwychwstały Chrystus powstający z grobu.
    Kto ponosi winę za wydarzenia rozgrywające się dziś na Ukrainie? – A kto ponosi winę za istniejące siły zła?
    Czy słuszne jest postawienie pytania w ten sposób, czy też należy je sformułować w inny sposób? Może należałoby zapytać – jaki jest sens
    zachodzących wydarzeń? Jaki jest sens zła?
    I wtedy przyjdą do nas odpowiedzi na to, co wcześniej wydawało się nierozwiązywalne, beznadziejne i bezsensowne. Jakie jest znaczenie, tzn.
    dlaczego zostałem wysłany, co mogę lub powinienem zrobić w tej sytuacji?
    Dlatego chcielibyśmy zakończyć ten artykuł pytaniem:
    Czym jest uduchowiona kultura i co należy zrobić, aby się urzeczywistniła,
    pomimo zniszczeń, które widzimy wokół nas?
    Znajdując odpowiedzi na te pytania, zrozumiemy, co dzieje się na Ukrainie i co należy zrobić, aby chronić i zabezpieczyć przyszłość ludzkości.

Vitaly Moshev

BIBLIOGRAFIA:

  • R.Steiner „Wiedza tajemna w zarysie”
  • R. Steiner „Podstawowe postulaty społeczne naszych czasów” s.169-170
  • wykład „Żądania społeczne i antyspołeczne w człowieku”. 12 grudnia.1918
    Moskwa 2003, Wydawnictwo Novalis.
    R. Steiner „Podstawowe postulaty społeczne naszych czasów” str.66
    wykład „Pr z y s z ł y rozwój mechanicznych, eugenicznych i higienicznychmoce okultystyczne” 30 listopada 1918 roku. Moskwa 2003,
    Wydawnictwo Novalis.
  • R. Steiner „Skutki działania Lucyfera i Arymana. Odpowiedzialność człowieka za Ziemia” Pierwszy wykład Dornach, 1 listopada 1919 r.
  • R. Steiner. „Wcielenie Lucyfera i Arymana. Odpowiedzialność człowieka za ziemię” Pierwszy wykład Dornach, 1 listopada 1919 r.
    R. Steiner. „Wewnętrzne aspekty misteriów społecznych. Lucyferyczna przeszłość i arymaniczna przyszłość” s.13 Wykład Berno, 4 listopada 1919 r.
  • Siergiej Kara-Murzaev „Koncepcja Złotego Miliarda i Nowy Porządek Świata”.
  • Thomas Robert Malthus „Doświadczenia nad prawem ludności” Księga pierwsza 1798.
Od redakcji:
komentarz do artykułu „Wydarzenia na Ukrainie w kontekście antropozofii”
Publikujemy artykuł „Wydarzenia na Ukrainie w kontekście antropozofii”, choć głęboko się z nim nie zgadzamy, a jednak chcąc, by łamy antropozofii.net pozostały otwarte na szeroką dyskusję różnych poglądów i nurtów w ramach szeroko pojętego środowiska antropozoficznego.
Niestety, podsumujemy go krótko: jest to piękny przykład próby zmanipulowania antropozofów przez wybiórcze i tendencyjne uzasadnianie Steinerem rosyjskiej geopolityki.
Geopolityczny interes Rosji to jej sojusz z Niemcami. W ostatnich latach udaje się go realizować między innymi poprzez to, że Niemcy stają się głównym europejskim dystrybutorem rosyjskiego gazu, opierając jednocześnie na nim własną politykę energetyczną.
Ten artykuł mógłby równie dobrze być zatytułowany „antropozoficzne uzasadnienie Nord Stream II”, a gdyby był pisany 83 lata temu, obawiamy się, że mógłby uzasadniać pakt Ribbentrop-Mołotow.
Jak rozumiemy, jego głównym adresatem są niemieccy antropozofowie (antropozofia rozwija się dotąd przede wszystkim w krajach niemieckojęzycznych). O ile niektórzy z nich mogą dać się uwieść pięknymi wizjami niemiecko-słowiańskiej jedności w kontekście rosyjskich działań w Europie wschodniej, to chyba polskim antropozofom powinno się jednak zapalić kilka „czerwonych lampek”.
Nie do przyjęcia wydaje nam się , w sytuacji kiedy Rosja grozi niezależnemu państwu ukraińskiemu wielką inwazją, a ponad 100tys żołnierzy rosyjskich stacjonuje na granicy z Ukrainą, takie relatywizowanie: „Dzisiaj są różne punkty widzenia na to, co się dzieje na Ukrainie: jedni mówią, że to wszystko wina Rosjan, którzy chcą zdobyć nowe terytoria, inni, że to wina samych Ukraińców, jeszcze inni, że to machinacje Amerykanów.”
Ale przede wszystkim artykuł właściwie wprost utożsamia siły metafizycznego, demonicznego zła z U.S.A i Wielką Brytanią, a siły (chrystusowego) dobra z Rosją (niby chodzi o Słowian w ogólności, ale kontekst to działania Rosji) i Niemcami. Jest to podejście zgodne z koncepcją euroazjatyzmu Aleksandra Dugina, który miał pewien wpływ na kształtowanie się najnowszych idei geostrategicznych Kremla. Niezgodne natomiast z wizją Steinera, którego słowa dotyczące np. działania pewnych tajnych stowarzyszeń anglosaskich nie dadzą się tak uogólnić.
Dochodzi do grubej manipulacji, kiedy autor pisze o tym, że przygotowuje się właśnie nowa epoka – germańsko-słowiańska, w opozycji do kończącej się epoki anglosaskiej. Tym czasem Steiner wymienia następujące wielkie epoki kulturowe:
1. Kultura indyjska (2907–747 p. n. e.), 2. Kultura perska (5067–2907 p. n. e.), 3. Kultura egipsko-mezopotamska/babilońska (7227–5067 p. n. e.), 4. Kultura grecko-rzymska (747 p. n. e. – 1413 n. e.), 5. Kultura germańska (1413–3573), 6. Kultura słowiańska (3573–5733), 7. Kultura amerykańska (5733–7893)
A więc do czasów, aż Słowianie „dojrzeją” pozostało według tego schematu jeszcze ponad 1500 lat. Tymczasem autor pisze „Nosicielami tej predyspozycji do „życia w Duchu” są narody germańskosłowiańskie, które poprzez światowe przywództwo przeznaczone są do stworzenia uduchowionej kultury, w której w przyszłości odegrają wiodącą rolę, tak jak dziś czynią to narody anglosaskie.” I Vitaly Moshev wyraźnie sugeruje, że chodzi o bliską przyszłość.
Wystarczy się rozejrzeć, by zobaczyć, w jakim stopniu narodom słowiańskim – od Polski poprzez Ukrainę, po Rosję – udało się już, en masse,  wypracować duszę rozsądkową, a tym bardziej samoświadomą (wspominał o tym zresztą często Jerzy Prokopiuk).
Co więcej autor podlewa antropozofię sosem grubych teorii spiskowych, pisząc np. o depopulacji jako narzędziu Arymana i o „złotym miliardzie” ludzi przewidzianych przez Nowy Porządek Świata do przeżycia na ziemi. Nie uzasadnia tych bardzo mocnych tez ani w oparciu o źródła antropozoficzne, ani inne, jakkolwiek według nas godne zaufania.
Oczywiście gdy pisze, że „Zniszczenie ludzi, którzy są predysponowani do świadomego życia w świecie duchowym i do tworzenia kultury duchowej, jest warunkiem realizacji arymanicznego modelu przyszłego rozwoju ziemi – „królestwa Antychrysta”, „Nowego Porządku Świata”, „Złotego Miliarda” – jakkolwiek chcecie to nazwać” – część czytelników pomyśli o „plandemii” koronawirusa.
Artykuł zamieszczony kilka dni temu w Die Welt (https://www.welt.de/wissenschaft/plus235551014/Anthroposophie-Der-schlechte-Ruf-der-Steiner-Juenger-in-der-Corona-Krise.html?fbclid=IwAR2VoH9Dv6okB567E_MzptM-VxDn_owBHDoErUTdF0fh2bVjJgXY8s9bVrU) pokazuje, jak poważnym zagadnieniem staje się antyszczepionkowe nastawienie części środowiska antropozoficznego i warto będzie się zapewne odnieść do tego na łamach antropozofii.net w najbliższym czasie.
W tym kontekście warto może rozważyć, jako przeciwwagę do szeroko kolportowanych teorii spiskowych, czy nie jest zasadna ta, która mówi, że „wkręcenie” środowisk wolnościowych, w tym antropozoficznego, w ruch antyszczepionkowy ma na celu właśnie fizyczną eliminację wielu przedstawicieli tego środowiska – paradoksalnie, właśnie dlatego, że się nie zaszczepią. Ale przytaczamy tę ideę raczej na zasadzie bardzo czarnego humoru.
W każdym razie polecamy naszym Czytelnikom i Czytelniczkom, by oceniając te sprawy ufali nie tylko własnym uczuciom (dusza odczuwająca), ale też rozumowi  (dusza rozumowa) i samoświadomości (dusza samoświadoma).

M.B.

Polecamy też do oceny obecnej sytuacji politycznej analizy politologów:
close

NEWSLETTER

ZAPISZ SIĘ I OTRZYMUJ COTYGODNIOWY NEWSLETTER O NOWOŚCIACH NA STRONIE ANTROPOZOFIA.NET

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności.

Może Ci się również spodoba

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x