Baron Arild Rosenkrantz

źródło: antropozofia.net, 23.06.2021

Dziękujemy spadkobiercom barona Arilda Rosenkrantza za możliwość prezentowania jego dzieł na stronie antropozofia.net.

Arild Rosenkrantz urodził się w 1870 roku w zamku Frederiksborg jako syn barona Ivera Holgera Rosenkrantza, duńskiego dyplomaty, i Julii Louise Mackenzie, Szkotki. Jego ojciec zmarł, gdy Rosenkrantz miał zaledwie trzy lata. Towarzyszył matce w jej podróżach do Włoch, Szkocji i Anglii. W 1891 r. przeniosła się na stałe do Włoch i była medium duchowym.

Ożenił się w 1901 roku z Louise Augustą (Tessą) Mackenzie, szkocką kuzynką.

W 1887 roku studiował w Rzymie sztukę u profesora Modesto Faustiniego; Faustini przekazał mu uznanie dla włoskich mistrzów, które wpłynęło na twórczość Rosenkranktza. W całej jego karierze artystycznej jako malarza i witrażysty pojawiła się marzycielska, emocjonalna jakość jego prac. Dwa lata później studiował pod kierunkiem Jean-Paula Laurensa i Benjamina Constanta w paryskiej Académie Julian. Wpływ na jego twórczość mieli także prerafaelici, malarze francuskiego salonu, romantyczni artyści J.M.W. Turner i William Blake oraz impresjonista Claude Monet.

W latach 1894 i 1895 studiował w Stanach Zjednoczonych i wykonywał prace szklarskie dla Tiffany’ego. Później wykonywał witraże w wielu angielskich kościołach i rezydencjach.

Od 1898 roku przebywał w Londynie, gdzie rozwijał swoją reputację jako artysta. W Londynie Rosenkrantz wstąpił do Towarzystwa Antropozoficznego. W 1912 r. poznał osobiście Rudolfa Steinera. Dwa lata później wraz z żoną przeniósł się do Dornach w Szwajcarii, by wraz z innymi artystami uczestniczyć w dekoracji pierwszego Goetheanum. Steiner, który uczył Rosenkrantza o wewnętrznych właściwościach kolorów, powiedział: „Kolory są duszą natury i całego kosmosu – a my stajemy się częścią tej duszy, gdy żyjemy z kolorami”.

Rosenkrantz po śmierci Steinera w 1925 roku powrócił z żoną do Londynu. Zajął się wówczas kilkoma artystycznymi przedsięwzięciami dla teatrów antropozoficznych: projektował kostiumy, tworzył dekoracje sceniczne i dekorował wnętrza dwóch teatrów. Pracował również jako nauczyciel i organizował coroczne wystawy.

Rosenkrantz był jedną z tych wszechstronnych, wysoko wykształconych osobowości artystycznych, które chętnie zwracają się ku sztukom plastycznym i w każdej niemal z nich znajdują środek do wyrażenia siebie. W przypadku barona Rosenkrantza instynktowne wyczucie konstrukcji, siła doboru i układu form, które w naturalny sposób zapewniają interesującą kompozycję, uzupełnione są darem do koloru i zamiłowaniem do niego w bogatych formach. Ta ostatnia cecha w pewnym stopniu ukształtowała jego artystyczne losy i doprowadziła go do projektowania witraży. W tej formie sztuki znalazł też uzasadniony kanał dla wyrażania uczuć tradycji religijnej… Doceniał on tradycyjny sentyment tej sztuki, którym dażyło ją chrześcijaństwo; uważnie studiował jej metody i rzemiosło, ale chętnie korzystał z procesów nowoczesnej produkcji szkła i tego uznania dla zharmonizowanego koloru, które w nowoczesnych latach rozwinęło się w tej sztuce.

Rosenkrantz przybył do Danii jesienią 1939 roku, aby zorganizować wystawę w Kopenhadze z okazji swoich 70. urodzin 9 kwietnia 1940 roku. Jednak wojska niemieckie przekroczyły granicę duńską i powrót do Londynu był niemożliwy. Jego krewni z zamku Rosenholm w Jutlandii zaoferowali swój dom Rosenkrantzowi i jego żonie, która zmarła w 1944 roku. Po tym wydarzeniu zdecydował się pozostać w Danii na zamku we Wschodniej Jutlandii. Pracował ponad 20 kolejnych lat tworząc dzieła, wystawiając je i prowadząc wykłady.

Pod wpływem antropozofii Rudolfa Steinera i teorii Goethego, prace Rosenkrantza odzwierciedlały śmiałe użycie koloru. W zamku Rosenholm znajduje się wiele jego obrazów olejnych i pasteli.

Zmarł we wrześniu 1964 r.

Zachęcamy do odwiedzenia strony poświęconej twórczości barona Arilda Rosenkrantza:

close

NEWSLETTER

ZAPISZ SIĘ I OTRZYMUJ COTYGODNIOWY NEWSLETTER O NOWOŚCIACH NA STRONIE ANTROPOZOFIA.NET

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności.

Możesz również polubić…

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
MSobiech
MSobiech
1 rok temu

Maleńki błąd w zapisie wyrazu „darzyło” w akapicie trzecim od końca:)

1
0
Would love your thoughts, please comment.x