Karma nieprawdy (wstęp do angielskiego wydania cyklu GA 173)

wstęp do angielskiego wydania cyklu GA 173 (Rudolf Steiner: Karma nieprawdy. Tajne Towarzystwa, Media i przygotowanie do wielkiej wojny). 13 wykładów wygłoszonych w Dornach i Bazylei od 4 do 31 grudnia 1916 r. (tłumaczenie robocze )

Rudolf Steiner wygłosił wykłady zebrane w tej książce do publiczności antropozofów w Dornach, Szwajcaria przez cały miesiąc grudzień 1916 roku. Wykłady zostały spisane przez profesjonalną stenotypistkę, Helene Finckh, która była wyłącznie upoważniona. Wykłady te nie są łatwe, ale Steiner nigdy nie chciał, aby jego praca była łatwa; chciał, aby ludzie pracowali nad nią w pełnej, aktywnej świadomości. Jest tu mnóstwo szczegółów historycznych i indywidualnego kolorytu – być może więcej niż w jakimkolwiek innym dziele Steinera, a czytelnicy, których znajomość historii jest niepewna, uznają te notatki za niezbędne.

Historia publikacji

Biorąc pod uwagę znaczenie treści dla zrozumienia wydarzeń istotne jest, że wykłady te nie były dostępne nawet w czasie pierwszej wojny światowej. Archiwum Dornach, do 1948 r., a nawet wtedy Marie Steiner „zdecydowała się wydobyć zastrzeżone Wydanie z mimografią, które zostało rozdane wyłącznie na zasadach osobistych”. Pierwszy Niemieckie wydanie w formie książkowej ukazało się dopiero w 1966 r., a drugie wydanie (z którego to tłumaczenie Johanny Collis ukazało się w 1978 roku GA 173 a tom 2 GA 174 był niedostępne publicznie aż do 1983 roku. Pierwsze angielskie tłumaczenie tomu 1 było tylko wydana w 1988 roku (Rudolf Steiner Press, Londyn i Anthroposophic Press, Nowy Jork), 72 lata po wygłoszeniu wykładów, a tom 2 nie pojawił się w języku angielskim aż do 1992 roku. Dwa tomy w języku angielskim zawierają wszystkie wykłady zawarte w GA 173 i 174.

Unikalność Karmy Nieprawdy

Zbliżamy się do stulecia zamachu terrorystycznego w Sarajewie w 1914 r., który… wywołała wielką wojnę, która ostatecznie doprowadziła do drugiej wojny światowej i zimnej wojny. Tak więc można powiedzieć, że wielka wojna ukształtowała cały XX wiek. Do 2014 roku nie pozostanie nikt, kto walczył na wojnie. Wielu może pomyśleć, o co chodzi z tym, że zamieszkując w przeszłości tak nieatrakcyjny konflikt, który nie ma większego znaczenia dla współczesności. do czasu, gdy nie zwróci się uwagi na problem izraelsko-palestyński, rozwój Iraku, Faszyzm, nazizm, komunizm, maoizm, narodowe samostanowienie, centralizacja społeczeństwo i organizacja gospodarcza na Zachodzie, prawa kobiet, szybki i radykalny rozwój samolotów, technologii wojskowych i sztuki, koniec starej Wielkiej Brytanii Partia Liberalna i powstanie Partii Pracy, rozpad Jugosławii, Czechosłowacja i Związek Radziecki, upadek europejskich imperiów i kolonializmu. ruch na rzecz jedności europejskiej, Organizacji Narodów Zjednoczonych i powstania Stanów Zjednoczonych jako światowego supermocarstwa – wszystkie one były w mniejszym lub większym stopniu możliwe dzięki Wielkiej Wojnie. Ta tytaniczna walka była cezurą między dwoma wiekami; przyczyniła się do zdefiniowania i kształtowania współczesnego świata. Jego konsekwencje są wciąż z nami – wiele z nich w postaci nierozwiązanych jeszcze problemów. Można nawet powiedzieć, że wraz z wybuchem wojny w 1914 roku, zachodnia cywilizacja jakoś nie utrzymała swojego postępu i była od tamtej pory, pomimo rakiet kosmicznych, Beatlesów i Internetu. Podstawowe kwestie, takie jak wykorzystanie energii, uchwycenie wąskiego materializmu na życie intelektualne, relacje między płciami i klasami, problem nacjonalizmu, natura architektury i muzyki – wszystkie te elementy dały początek nowej kreatywności. Wybory w dziesięcioleciu poprzedzającym 1914 r. były albo wychylone na boki, albo wstrzymane, albo przekierowane w całkowicie niezdrowe kierunki przez katastrofalny szok wojny, tak że nadal jesteśmy w obliczu tych problemów dzisiaj. Jeśli spojrzymy uważnie, zobaczymy, że strzały terrorysty które odbiły się echem na całym świecie od Sarajewa w czerwcu 1914 roku, są wciąż z dużo większym skutkiem niż, powiedzmy, strzały w Dallas w Teksasie, czy zniszczenie muru berlińskiego.

Podczas gdy konsensus w sprawie drugiej wojny światowej był stosunkowo łatwy do osiągnięcia, Opinie co do rozumienia Pierwszego pozostają podzielone. Wciąż musimy uzyskać jaśniejsze obraz tego, o co chodziło w tym niesamowitym konflikcie i jak wybuchł kataklizm zachodniej  cywilizacji.

Chociaż niektóre z myśli Rudolfa Steinera o wojnie i o tym, co się za nią kryje, były dostępne dla anglojęzycznych czytelników w innych cyklach wykładów, takich jak: Wyzwanie czasu GA 186, 1918 r.,  Ruch okultystyczny w XIX wieku GA 254, 1915 r., Tajne bractwa GA 178, 1917 r., oraz Losy jednostek i narodów GA 157, w żadnym innym wykładzie dostępnym obecnie w języku angielskim Steiner nie zagłębia się tak bardzo w najdrobniejsze szczegóły wydarzeń politycznych i medialnych, jak w tym kursie wykładów GA 173 i 174, zatytułowanym później Karma nieprawdy. Nigdzie tak wyraźnie nie obnażył skrytych i okultystycznie zainspirowanych  machinacji, które legły u podstaw tego, co wybuchło w lipcu 1914 r. Nigdzie indziej nie opisuje on z taką bezpośredniością aż nazbyt ludzkich błędów, które sprawiły, że całe pokolenie zostało zapędzone w przepaść kultury i cywilizacji przez pozbawionych skrupułów; ignorantów polityków, pisarzy, propagandystów, wojskowych i naukowców. A dla swojego i następnych pokoleń, w tym naszego, o którym często mówi się, że dryfuje w oceanie informacji, z których nie można wyłowić sensu, nigdzie indziej nie opisuje on tak użytecznie i pomocnie metod, technik i drogowskazów potrzebnych do tego, by móc dotrzeć do prawdy w miazmacie publicznego kłamstwa i nieprawdy, który zanieczyszcza społeczeństwo i politykę współczesnego świata.

Karma Nieprawdy jako kurs medialny

Wielu uważa, że wykłady te stanowiły dla jego słuchaczy rodzaj intensywnego kursu z zakresu medioznawstwa stosowanego. W jego czasach „media” oznaczały przede wszystkim gazety, magazyny, czasopisma i książki – słowo drukowane – podczas gdy dzisiaj musimy nadawać sens informacjom nie tylko z nich, ale także z radia, telewizji, DVD, kina, nie wspominając o ogromnej już sieci World Wide Web, która nie została nawet wynaleziona, kiedy w 1988 roku ukazało się pierwsze angielskie wydanie tych wykładów. Steiner wyraźnie podejmował usilne starania, aby obudzić ludzi do rozmiarów katastrofy ogarniającej ich i ich cywilizację. Nie dość, że jego słuchacze, jak wielu z ich pokolenia, byli skłonni do ulegania falom patriotyzmu i innych tego typu partyzanckich emocji, to jeszcze wielu z nich – co niesłychane – musiało być przekonanych, że warto, by omawiał szczegóły dotyczące wojny; ich głowy były, jak poprzednio, zaprzątnięte przez to, że nie byli w stanie zrozumieć, co się dzieje w czasie wojny.

Ich głowy, tak jak przed wojną, wciąż skłaniały się ku bardziej teozoficznym płaszczyznom „wyższych sfer”. Wyraźnie czuje, że musi usprawiedliwić swoje skupienie na mrocznych wydarzeniach politycznych na planie ziemskim, ale nie przeprasza za to, mówiąc słuchaczom bez ogródek, że jedną z przyczyn katastrofy było to, że ludzie byli zbytnio zajęci swoimi osobistymi światami, a za mało większymi sprawami ludzkości w ogóle; nie zwracali uwagi na wydarzenia na świecie lub zwracali nikłą uwagę i w rezultacie dali się wmanewrować w wojnę.

Jakże prawdziwe jest to dzisiaj, kiedy rozproszenie i pokusy naszych osobistych światów są jeszcze większe, a rezultatami tego były Bośnia, Kosowo, Rwanda, 9/11, Afganistan i Irak. Raz po raz powtarza on swoim słuchaczom, że wyzwolenie się z poczucia etnicznej partyzantki jest wymogiem czasu; musimy uświadomić sobie naszą przynależność do ludzkości. Jednocześnie z wielu stron stara się naświetlić odmienną naturę różnych kultur, tak aby można było zrozumieć, skąd pochodzą, jak byśmy dziś powiedzieli, cudzoziemcy. Niezdolność do postawienia się na miejscu innych, do spróbowania odczuwania tak jak oni, była główną przyczyną jednostronnych nacjonalistycznych uprzedzeń, które były tak powszechne w jego czasach.

Rosyjski antropozof Andriej Bieły, który był w Dornach w 1914 roku, daje żywy obraz tego, z czym Steiner miał do czynienia:

„Wybuch wojny przyniósł Steinerowi nowe, szczególne problemy; musiał skierować wybuchy nastrojów nacjonalistycznych w rozsądnych kierunkach. W trzy tygodnie [po wybuchu I wojny światowej] pierwszy impet naszej spontanicznej solidarności został dość wyraźnie przerwany. Przez cały wrzesień i cały październik burze w stołówce nie cichły: Brytyjczycy i Rosjanie zbierali się w małe grupki, Niemcy bardzo nietaktownie twierdzili, że wojnę wywołała prowokacyjna postawa Anglii; Rosjanie odpowiadali stwierdzeniem, że naruszenie neutralności jest równoznaczne z barbarzyństwem. Wkrótce debaty teoretyczne przeszły w konkretne incydenty i zagroziły całemu życiu w Dornach. Wycofanie się Edouarda Schuré z Towarzystwa Antropozoficznego, nieprzyjemne plotki, które przedostały się z Francji przez francuską część Szwajcarii, dwulicowość niektórych Polaków – wszystko to miało bardzo negatywne skutki. Wszystkie oczy były zwrócone na Doktora; ktoś miał cichą nadzieję, że przynajmniej stwierdzi: 'Niemcy mają rację!’ lub 'Niemcy są winne wszystkim katastrofom!’. Nie oskarżył jednak żadnego kraju, a jedynie obłudę prasy… Doktorowi (…) udało się złagodzić fale nacjonalistycznych namiętności, wskazując na jedność, która łączy wszystkie wielkie kultury. W świetle jego słów znów zwróciliśmy się do siebie nawzajem; opresyjna atmosfera uległa przeobrażeniu. [Andrei Bely, Assya Turgenieff, i Margarita Voloschin, Reminiscences of Rudolf Steiner, Adonis Press, Nowy Jork, 1987, s. 55-6].

Karma Nieprawdy i Brytyjczycy

Fakt, że tak długo trwało, zanim te wykłady ukazały się w języku angielskim, miał swoje konsekwencje dla starszego pokolenia brytyjskich antropozofów, którzy zostali wychowani w przekonaniu, że Wielka Brytania, pod przywództwem szlachetnego i sprawiedliwego Sir Edwarda Greya, poszła na wojnę w 1914 roku, aby uratować waleczną małą Belgię przed butami brutalnego pruskiego militaryzmu. Niektórym nie udało się (co prawda z trudem) dokonać tego, do czego wzywał Steiner i byli zszokowani twierdzeniami, które wysuwa w wykładach na temat udziału Wielkiej Brytanii w wojnie i przygotowaniach do niej. Karma materializmu w historii Wielkiej Brytanii, twierdzi Steiner, nieuchronnie prowadziła do roku 1914. W kryzysie tamtego lata, podkreśla, tylko jedno zdanie ministra spraw zagranicznych Sir Edwarda Greya mogło zapobiec wojnie światowej. Podobnie, twierdzi, jedno zdanie rosyjskiego ministra spraw zagranicznych, Sasonowa, zrobiłoby to równie dobrze. Czasami uwarunkowania etniczne sięgają tak głęboko, że nie dostrzega się bardziej subtelnych nici materializmu, które mogą wypaczyć myślenie i rozciągnąć je na krosnach opartych na zmysłach. „Jeśli nie widzę tego przed sobą, to nie istnieje.”Dlatego nie ma żadnych spisków. Historia jest postrzegana jako ciąg pomyłek, zbiegów okoliczności i pomysłów przekazywanych, prawie przypadkowo, od jednej osoby do drugiej. Taki jest powszechny angielski zwyczaj postrzegania historii.

A przynajmniej tak było, gdy zawodowi historycy kontrolowali przepływ informacji i badań historycznych. Dzięki sieci „www” jesteśmy świadkami rewolucji w dostępie do informacji, tak znaczącej jak rozwój druku w XV wieku. Tak jak samodzielne czytanie Biblii zmieniło wyobrażenia zwykłych ludzi o prawdzie religijnej – często w sposób chaotyczny, a nawet destrukcyjny, ale mimo to było kluczowym krokiem na drodze do duchowej wolności jednostki – tak możliwość dostępu do informacji z niemal dowolnego miejsca o niemal wszystkim za jednym kliknięciem myszy otworzyła wielu ludziom oczy na sposoby, w jak są manipulowani we współczesnym społeczeństwie. Zabójstwo Kennedy’ego, wojna w Wietnamie, wojny z narkotykami i terrorem, wyzysk krajów rozwijających się, nowy porządek świata, „projekt” europejski, AIDS, globalne ocieplenie i kryzys ekologiczny – to wszystko są tematy, co do których obywatele nie muszą już być zależni od mediów głównego nurtu lub bibliotek publicznych w poszukiwaniu informacji, które pomogą im wyrobić sobie zdanie. Łatwiej jest nam teraz mieć szersze spojrzenie, do którego Steiner wzywał już w 1916 roku. Zwracając uwagę na ten właśnie punkt manipulacji, powiedział (w wykładzie 11):

„To, co jest istotne, to rozwinięcie woli widzenia rzeczy, dostrzegania, jak człowiek jest manipulowany, dostrzegania, gdzie mogą istnieć impulsy, przez które ludzie są manipulowani. To jest to samo, co dążenie do zmysłu prawdy (…). Ten, kto posiada zmysł prawdy, to ten, kto niestrudzenie dąży do poznania prawdy, kto nigdy nie ustaje w poszukiwaniu prawdy i kto bierze odpowiedzialność za siebie nawet wtedy, gdy z niewiedzy powie coś nieprawdziwego… Nie można twierdzić, że nie ma sposobu na dotarcie do sedna tych spraw … jeśli się uczciwie poszukuje, istnieje wiele sposobów, aby dowiedzieć się, co się dzieje.”

Kontekst wykładów: Rudolf Steiner w latach 1914-16

Przed tymi wykładami Rudolf Steiner nie wypowiadał się zbyt wyraźnie na temat szczegółów wojny. W latach bezpośrednio poprzedzających rok 1914 był zajęty rozwijaniem antropozoficznej pracy nad chrystologią i sztuką (w szczególności eurytmią, kształtowaniem mowy i dramatami misteryjnymi) oraz rozpoczęciem budowy budynku Goetheanum w Dornach – jego wkładu w nową drogę dla architektury. W dniu zamachu na Franciszka Ferdynanda wygłosił w Dornach wykład na temat „Drogi do nowego stylu w architekturze”. W czasie kryzysu lipcowego wygłaszał wykłady na temat architektury, koloru oraz kwestii antropozofii i chrześcijaństwa. W okresie, gdy w pierwszych latach wieku starał się nawiązać kontakt z tradycją masońską, choć nie miał złudzeń co do żywotności masonerii, wypowiadał się o niej pozytywnie (Legenda Świątyni wykłady 1904-6, GA 93), i nie ma w nich nic o ciemnej stronie zachodnich bractw, o której słyszymy w wykładach z 1916 roku. Jednak po wybuchu wojny w 1914 r. Steiner już nigdy nie miał nic naprawdę pozytywnego do powiedzenia o masonerii jako nurcie duchowym i można przypuszczać, że wybuch wojny skłonił go do zwrócenia uwagi na rolę, jaką zachodnia masoneria (francuska i brytyjska) oraz grupy okultystyczne odegrały w wywołaniu wojny.

1 września 1914 r., gdy miała się rozpocząć kolosalna bitwa nad Marną, wygłosił swój pierwszy wykład na temat samej wojny (GA 157, Przeznaczenie jednostek i narodów), w którym mówił raczej o ogólnym duchowym podłożu rozgrywającej się tragedii; nastrój był bardzo empatyczny, wzywał do duchowej solidarności ze wszystkimi zaangażowanymi. Następnie kontynuował tematy antropozoficzne, a pod koniec roku ponownie wygłosił wykład na temat sztuki, podkreślając znaczenie kontynuowania konstruktywnej pracy dla przyszłości w obliczu szaleństwa wojny (31 grudnia, Dornach; Sztuka widziana w świetle mądrości tajemnej, Wykład IV). W 1915 roku pojawiły się sporadyczne wykłady (zawarte w GA 157) na temat wojny, ale ogólnie rzecz biorąc, kontynuował on pracę z innymi antropozoficznymi tematami.

Gdy fala nienawiści wobec Niemiec, a szczególnie wobec tego, co na zachodzie potępiano jako niemiecką „kulturę, wzbierała coraz bardziej, opublikował: Myśli w czasie wojny. Dla Niemców i tych, którzy nie wierzą, że muszą ich nienawidzić (lipiec 1915, Berlin). Była to obrona niemieckiej kultury duchowej przed tymi, którzy chcieli ją tylko oczernić, łącząc takie duchy jak Goethe i Fichte z użyciem trującego gazu w czasie wojny (kwiecień) i zatopieniem Lusitanii (maj). Tekst dotyczył również pytania, kto tak naprawdę chciał wojny, pokazując, że to nienawiść Francji do Niemiec od czasu klęski w 1871 r., determinacja Rosji, by zdominować Europę wschodnią i zdobyć Konstantynopol, oraz wola Anglii, by kontynuować hegemonię nad światowym handlem i finansami były najlepszymi odpowiedziami na to pytanie. Za te spostrzeżenia Steiner został obrzucony wyzwiskami jako ‚niemiecki szowinista i apologeta”, nie tylko przez brytyjskich teozofów. Kontynuował swoją pracę antropozoficzną w 1915 roku, ale w październiku (10-25) wygłosił kurs wykładów, później opublikowanych jako; Ruch okultystyczny w XIX wieku GA 25, który podniósł pokrywę na walki wśród grup ezoterycznych, zwłaszcza tych wokół postaci H.P. Bławatskiej. W tym kontekście, być może Steiner był zaznajomiony z wykładami wygłoszonymi w 1893 roku przez mało znanego i pozornie niezależnego angielskiego ezoteryka, C.G. Harrisona, dla grupy zwanej Berean Society. Ta niejasna grupa mogła być związana z grupą teoretycznych okultystów High Church, do której Harrison później twierdził, że należy i która aktywnie sprzeciwiała się temu, co uważała za „dekadenckie” doktryny reinkarnacji i wschodnich nauk głoszonych przez zwolenników teozofii H.P. Bławatskiej. W tych dalekosiężnych i dość głębokich wykładach Harrison obnaża część wiedzy posiadanej przez zachodnie bractwa w odniesieniu do ich zrozumienia siódemkowych cykli historycznych i roli grup etnicznych w tych cyklach, zwłaszcza w odniesieniu do narodów łacińskiego i rosyjskiego. Na dwadzieścia cztery lata przed rewolucją rosyjską mówi on o „eksperymentach z socjalizmem”, które musiałyby mieć miejsce w Rosji, ponieważ Europa Zachodnia nie była do nich przystosowana. Eksperymenty te rozpoczęły się w grudniu 1916 roku wraz z zabójstwem Rasputina, ostatniego przedstawiciela rodzimej opozycji wobec zachodnich ezoterycznych planów wobec Rosji. Został on zamordowany przez księcia Jusupowa, masona inicjowanego w Oksfordzie; w zabójstwie pomagały brytyjskie służby specjalne.

W serii wykładów w Dornach we wrześniu 1916 r. Steiner zajął się tematami, które bardziej pośrednio, ale jednak były związane ze strasznymi wydarzeniami wojennymi: Wewnętrzne impulsy ewolucji człowieka: Meksykańskie Tajemnice i Templariusze GA 171. Omówione są tu aspekty brytyjskiej i amerykańskiej ewolucji w odniesieniu do Azji i można wyczuć, że tworzone są podstawy do zrozumienia tego, co miało się wydarzyć w następnym roku wraz z wejściem na scenę światową Ameryki i bolszewików w Rosji. Po serii wykładów na temat psychologii i Goethego, wygłosił on następnie kurs wykładów zebranych w tym tomie, rozpoczynający się 4 grudnia.

Kontekst wykładów: wydarzenia z 1916 r.

W roku 1916 zaangażowane w wojnę narody europejskie pogrążyły się w najstraszliwszych rzeziach w dotychczasowej krwawej historii swojego kontynentu, a na ich życiu narodowym odcisnęły się blizny, które pozostaną na całe dziesięciolecia. Dla każdego, kto interesował się europejskim życiem kulturalnym, musiało się to wydawać niekończącym się koszmarem. Obie strony prowadziły wojnę na wyniszczenie (po niemiecku Materialschlacht), w której generałowie nie wahali się wrzucić życia setek tysięcy ludzi do czegoś, co żołnierze nazywali „maszynką do mielenia mięsa„. W lutym rozpoczęła się przerażająca bitwa pod Verdun, gdzie niemiecki naczelny dowódca von Falkenhayn postanowił wykrwawić francuską armię do białości. Francuzi nie poddali się, ale było to pyrrusowe zwycięstwo; bitwa, która trwała przez większą część roku, zdołała wyssać energię z armii francuskiej, która pod koniec roku była wyczerpana. Wiosenna ofensywa francuskiego generała Nivelle’a w 1917 r. zakończyła się haniebną porażką i pierwszymi buntami na dużą skalę we francuskiej armii. Brytyjczycy byli pod silną presją w maju, najpierw z powodu powstania wielkanocnego w Dublinie, a następnie 31 maja, gdy Flota Pełnomorska Royal Navy, która mogła „przegrać wojnę w jedno popołudnie”, prawie przegrała bitwę jutlandzką (Brytyjczycy stracili więcej okrętów, ale zachowali kontrolę nad morzami; niemiecka flota nigdy nie pojawiła się ponownie w takiej sile). W czerwcu Rosjanom wydawało się, że są o krok od wielkiego przełomu w ofensywie Brusiłowa, która zajęła setki mil od mocarstw centralnych, ale ostatecznie wygasła później tego lata. Było to w istocie ostatnie uderzenie imperialnej armii rosyjskiej.

W czerwcu 1916 r. zmarł Helmut von Moltke, szef niemieckiego Sztabu Generalnego w chwili wybuchu wojny. Został on zastąpiony przez von Falkenhayna po porażce w bitwie nad Marną we wrześniu 1914 r. i przeszedł na emeryturę. Jego żona Eliza była długo wiernym uczniem Rudolfa Steinera i po jego zwolnieniu ze stanowiska sam Moltke zbliżył się do antropozofii i Rudolfa Steinera osobiście w ostatnich dwóch latach swojego życia. Steiner przemawiał na jego pogrzebie, a później przez kilka lat utrzymywał pośmiertną łączność z duszą zmarłego. (Patrz Światło dla Nowego Tysiąclecia – Związek Rudolfa Steinera z Helmutem i Elizą von Moltke.). To właśnie wtedy, gdy okropność roku 1916 pogłębiła się, a von Moltke przekroczył próg, Steiner zaczął mówić bardziej bezpośrednio niż kiedykolwiek o naturze i przyczynach wojny.

Po bitwie pod Verdun, brytyjskie naczelne dowództwo poczuło się zmuszone do rozpoczęcia własnej wielkiej ofensywy nad Sommą 1 lipca. Okazało się, że był to czarny dzień armii brytyjskiej, gdyż około 60.000 ofiar zostało poniesionych w próżnych wysiłkach osiągnięcia poważnego przełamania niemieckiej linii frontu. Brytyjczycy po raz pierwszy w działaniach wojennych użyli czołgów, ale nieskutecznie; osiągnęły one niewiele. Do czasu zakończenia „bitwy” we wrześniu, straty alianckie wyniosły 650 000, podczas gdy straty niemieckie 400 000. Doświadczenie Sommy wyryło się w brytyjskiej psychice narodowej na całe pokolenie. Do jesieni Potrójna Ententa [sojusz pomiędzy Wielką Brytanią, Francją i Rosją], chwiała się po ciosach zadanych jej przez Niemców zarówno na wschodzie, jak i na zachodzie. Ich rozczarowanie pogłębiło się, gdy bogata w ropę i pszenicę Rumunia, która latem przystąpiła do wojny po ich stronie, została szybko opanowana przez niemiecką armię pod dowództwem von Mackensena. W tym czasie von Falkenhayn, którego strategia Verdun zakończyła się porażką, został zastąpiony przez Hindenburga i Ludendorffa, którzy zdominowali rady wojskowe mocarstw centralnych aż do końca wojny. Gdy ten prawdziwie przerażający rok zbliżał się ku końcowi, w listopadzie w USA ponownie wybrano prezydenta Woodrowa Wilsona, a cesarz Austro-Węgier Franciszek Józef, który rządził od 1848 roku, zmarł. Na początku grudnia w Wielkiej Brytanii doszło do skutecznego zamachu stanu, kiedy to spisek wokół lorda Milnera zdołał odsunąć od władzy przywódcę liberałów Asquitha i jego ministra spraw zagranicznych sir Edwarda Greya i zainstalowała się w gabinecie z nowym premierem Lloydem Georgem jako ich frontmanem. To byli twardzi ludzie, zdecydowani na zwycięstwo za wszelką cenę. 12 grudnia Niemcy, czując, że ich sytuacja w wojnie, choć krytyczna, poprawiła się po klęsce Rumunii, wysunęli poważną propozycję pokojową. Była to pierwsza poważna propozycja pokojowa od czasu wybuchu wojny, choć niejasna i samousprawiedliwiająca się. Przez cały okres Bożego Narodzenia świat z zapartym tchem czekał na reakcję Ententy i neutralnych Amerykanów na niemiecką propozycję.

To właśnie na tym strasznie napiętym tle należy widzieć naglący ton wykładów Steinera w Karmie nieprawdy, a także wyczuwalne rozgoryczenie, z jakim powitał wiadomość (30 grudnia), że Ententa odrzuciła niemieckie propozycje pokojowe. Musiał domyślać się, co to ostatecznie oznaczało dla Europy środkowej i świata. Tego samego dnia Rasputin został zamordowany przez księcia Jusupowa. W ciągu pięciu miesięcy, pod naciskiem Hindenburga i Ludendorffa, wznowiono nieograniczone działania wojenne okrętów podwodnych; car abdykował; Ameryka przystąpiła do wojny przeciwko Niemcom; niemieckie naczelne dowództwo ułatwiło Leninowi powrót do Rosji, a Amerykanie i Brytyjczycy pozwolili Trockiemu do niego dołączyć.

Kwestia winy wojennej i wkład Steinera w zrozumienie wielkiej wojny

Zasadniczo Steiner mówi w tych wykładach, że katastrofa (zawsze zaprzeczał, że była to po prostu „wojna”) wydarzyła się z dwóch szerokich powodów: po pierwsze, ponieważ brak świadomości i uwagi ze strony tak wielu ludzi w Europie pozwolił na wybuch wojny; Europejczycy byli zbyt leniwi, aby szukać prawdy, czy to duchowej, czy ziemskiej (politycznej) natury i dlatego stali się sparaliżowani strachem, który wynikał z niedostrzegania prawdy o sytuacji. Ten strach stworzył trujący klimat, w który mogła zostać rzucona iskra wojny. Iskra ta została jednak rzucona świadomie i to właśnie tutaj Steiner wnosi kluczowy wkład w zrozumienie wielkiej wojny.

Od 28 czerwca 1919 roku (pięć lat po zamachu w Sarajewie) zwycięska Ententa i jej sojusznicy obarczyli Niemcy wyłączną odpowiedzialnością za wojnę, zmuszając je do podpisania niesławnej klauzuli winy wojennej, zawartej w artykule 231 Traktatu Wersalskiego, wśród historyków nigdy nie ustały spory, czy ten werdykt był uzasadniony. Nie jest to spór czysto akademicki; od jego wyniku zależy całe nasze rozumienie XX wieku i współczesnego świata. W okresie międzywojennym teza o niemieckiej winie była mniej słyszalna, w miarę jak ujawniały się nikczemne konsekwencje Wersalu, ale II wojna światowa i zbrodnie nazistów, zwłaszcza Holocaust, umacniały wcześniejsze przekonanie, że Niemcy musieli być winni, ponieważ w ich narodzie i kulturze było coś wewnętrznie niewłaściwego. Młodsi niemieccy historycy, zwłaszcza Fritz Fischer, przyłączyli się do tej krytyki, przedstawiając Niemcy po 1870 roku jako zalążek nieuchronnego nazistowskiego totalitaryzmu. Inni zachodni historycy grzebali w odległej przeszłości niemieckiej historii, szukając antecedencji (zdarzeń poprzedzających) nazizmu: romantycy, Święte Cesarstwo Rzymskie, cesarze sascy, Karol Wielki, germańskie plemiona barbarzyńców…

W latach 70. i 80. równowaga została przywrócona, a wojnę zaczęto postrzegać raczej jako „galopującego Gertiego”, zbiorowe szaleństwo zachodniej cywilizacji, w którym żaden naród nie był „winny”, złożoną społeczno-kulturową reakcję na wyzwania industrializacji, która wymknęła się spod kontroli. Wraz z końcem zimnej wojny i nastrojem anglo-amerykańskiego triumfalizmu u progu tysiąclecia nastąpiła dalsza zmiana, przynajmniej wśród historyków anglojęzycznych, i zapanował rewizjonizm, który przypominał postawy i sądy z 1919 roku: Wielka Brytania słusznie walczyła z Niemcami; niemiecki militaryzm rzeczywiście zagrażał ani Wielkiej Brytanii, ani Europie. Ententa została zaskoczona przez przebiegłe plany niemieckich militarystów, którzy chcieli wykorzystać kryzys lipcowy do wymuszenia wojny, której pragnęli co najmniej od września 1912 roku, a być może od dziesięcioleci. Brytyjscy generałowie nie byli osłami prowadzącymi lwy. Wojna, choć była ciężką próbą, okazała się jednak zwycięstwem demokracji nad autokracją i militaryzmem.

Od połowy lat dziewięćdziesiątych jest to pogląd większościowy, który w świecie anglojęzycznym został wzmocniony przez niezliczone telewizyjne filmy dokumentalne, książki, artykuły w czasopismach, a nawet prace egzaminacyjne. Na przykład brytyjski podręcznik GCSE Modern World History z 2001 roku (dla komisji egzaminacyjnych OCR, AQA, EDEXCEL, CCEA, WJEC) dla uczniów szkół średnich koncentruje się prawie wyłącznie na kwestii niemieckiej winy. Zaczyna się od pytania: Kto powinien ponieść winę? następnie przechodzi do angielsko-niemieckiej rywalizacji morskiej i pyta: Czy Niemcy wywołały wojnę? W ten sposób powstaje scenariusz sądowy, w którym Niemcy znajdują się na ławie oskarżonych, a uczniowie mają wydać werdykt.

Podejście Rudolfa Steinera rzuca wyzwanie temu poglądowi. Po pierwsze, pokazał on, że konieczne jest jedynie użycie zdrowego rozsądku w beznamiętnym przyglądaniu się dostępnym dowodom i rozwinięcie nosa do prawdy, półprawd i kłamstw na arenie publicznej; naszym mottem, jak powiedział, powinno być to, że „mądrość można znaleźć wyłącznie w prawdzie”. Po drugie, zapewniał zrozumienie szerokich nurtów duchowych stojących za bieżącymi wydarzeniami, bez których człowiek gubi się w szczegółach. Po trzecie, dostrzegał charakterystyczne elementy kluczowe dla zrozumienia wydarzeń na planie fizycznym – technika historycznej iluminacji, którą później (1918). W historii ważne jest wskazanie na to, co charakterystyczne w faktach, a nie tylko wymienianie ich jeden po drugim. Po czwarte, pokazał, jak różne szerokie nurty duchowe działają w różnych miejscach geograficznych i poprzez tajne bractwa, grupy i jednostki. Podkreślił na przykład, że wydarzeń wojennych nie można zrozumieć bez uwzględnienia istnienia i działalności elitarnych bractw na Zachodzie – głównie o charakterze masońskim lub półmasońskim – posiadających głęboką okultystyczną wiedzę o człowieku i ewolucji świadomości. Wykorzystywały one tę wiedzę i oddawały ją na usługi specjalnych grup interesów, jednostronnych egoizmów narodowych, aby realizować dalekosiężne cele historyczne. Bractwa te były mistrzami w szarej (media) i czarnej (magia ceremonialna) sztuce manipulacji, w planowaniu dalekosiężnym, tworzeniu sieci wszelkiego rodzaju, a przede wszystkim w zapewnianiu, że właściwi ludzie znajdują się we właściwym miejscu i czasie.

Sceptycy, zwłaszcza ci, którzy nie zdołali się wyzwolić z własnych uwarunkowań etnicznych (o czym była mowa wcześniej), natychmiast odpowiedzą: A więc Steiner był tylko kolejnym teoretykiem spiskowym!” Uproszczone teorie spiskowe kończą się jednak zawsze na egoistycznym pragnieniu władzy ze strony jakiejś jednostki lub grupy. Steiner wykracza daleko poza to, wskazując konkretnie, w jaki sposób głębokie wysiłki takich bractw są związane z przebiegiem ewolucji człowieka. Mówi na przykład o planach wielkiej wojny z lat osiemdziesiątych XIX wieku, kiedy to rozpoczęła się nowa era w ewolucji ludzkości. Jego wskazówki w tym względzie są podobne do wskazówek zachodnich ezoteryków, takich jak niejaki C.G. Harrison, który w 1893 roku również zwrócił uwagę na dalekosiężne plany – szczególnie dla Rosji i narodów słowiańskich – które miały się urzeczywistnić w wyniku zamierzonej wielkiej wojny.

Jednym z najważniejszych kluczy do zrozumienia działalności tych zachodnich bractw, podkreślał Steiner, jest to, że „cała najnowsza historia [od XVI wieku] ma do czynienia z walką między starożytnym elementem rzymsko-łacińskim a tym elementem, który ma być stworzony z narodu angielskiego, jeśli nie zdoła on stawić mu oporu” (wykład 11). Benjamin Disraeli, dwukrotny premier Wielkiej Brytanii za panowania królowej Wiktorii, również mówił – nawet w Izbie Gmin – o sieciach masońskich tajnych stowarzyszeń, które obejmowały Europę i ich nieustannej wojnie z monarchiami i Kościołem. Śmierć papieża Jana Pawła I, skandal P2 we Włoszech, pontyfikat Jana Pawła II, jak również światowy sukces wydawniczy Kodu Da Vinci i innych książek Dana Browna, oraz mnóstwo podobnych książek w ciągu ostatnich 25 lat – takich jak wszystkie te, które nastąpiły po Święta krew i święty Graal (1982) Baigenta, Leigha i Lincolna – mają niewiele wspólnego z tą trwającą okultystyczną walką między bractwami anglo-amerykańskimi a mistrzami rzymsko-łacińskiego nurtu kultury.

Główne punkty wykładów z „Karmy nieprawdy”, tom I

Jakiego rodzaju fenomenologię wydarzeń na świecie nakreśla Steiner w tych wykładach? W wykładzie 1 wzywa swoich słuchaczy, aby nie brali rzeczy za wartość nominalną, ale aby je badali, patrzyli na rzeczy obok siebie i czekali, aż one przemówią. Powinni się przygotować, patrząc na rzeczy z wielu różnych stron, pamiętając o motywacji i perspektywie oraz pamiętając, że jasność jest podstawowym warunkiem wstępnym do formułowania wszelkich sądów. Bardzo ważne jest, aby zawsze szukać w życiu publicznym ludzi, którzy starają się zrozumieć i interpretować rzeczy w sposób jasny, ludzi, których głos przemawia z wnikliwością i autorytetem. W wykładzie 2 przedstawia niektóre metody bractw, wskazując, że liczą się one z długimi okresami czasu i pewnym zimnokrwistym dystansem, który jest konieczny do pracy z siłami duchowymi na planie fizycznym. Często posługują się pośrednikami, aby osiągnąć swoje cele, pociągają za sznurki i zacierają ślady; czasami, w rodzaju pseudo heglowskiej dialektyki, nawet celowo ustanawiają kontr-strategie, które wydają się krzyżować z ich własnymi drogami, tj. odwrotnie do tego, czego chcą ich przedstawiciele i marionetki. Poprzez swoją bezpośrednią lub pośrednią kontrolę nad mediami tworzą „środowiska” myślowe lub atmosferę, w której mogą zostać zasiane idee. W pełni wykorzystują fakt, że większość ludzi jest nieuważna przez większość czasu. Konwencjonalni historycy, zajęci swoim łańcuchem logicznym gromadzenia faktów, rzadko zauważają, co się dzieje. Wiele zatem zależy od karmy historyka, która w odpowiednim momencie doprowadzi go do właściwych informacji. Należy być czujnym na pojedyncze zjawiska, które mogą oświetlić całe dziesięciolecia, starając się nie generalizować w sposób abstrakcyjny, ale zawsze szukać indywidualnych sytuacji.

W wykładzie 3, omawiając austriackiego pisarza i komentatora społecznego Hermanna Bahra, Steiner pokazuje, jak idee okultystyczne wślizgują się lub są wślizgiwane do społeczeństwa za pomocą literatury popularnej; dziś oczywiście dzieje się to w ogromnym stopniu poprzez filmy, na przykład Matrix, X-Men, Apokalipsa, Donnie Darko i Constantine. Nieustannie przeplata opisy zewnętrznych wydarzeń z ostrzeżeniami, jak musimy zmienić nasze wewnętrzne stany, aby prawidłowo obserwować zewnętrzne wydarzenia i wskazuje na trudności w pracy z naszymi sympatiami lub antypatiami w obliczu oczywistych sprzeczności w bieżących wydarzeniach.

W wykładzie 4 przestrzega słuchaczy przed formułowaniem sądów o narodach na podstawie krytyki reprezentatywnych jednostek tych narodów, który to sposób myślenia określa jako „ciemnotę smoleńską„. Krytyka George’a W. Busha, na przykład, nie powinna prowadzić do krytyki narodu amerykańskiego jako całości. Rozwija poprzedni wątek o tym, jak bractwa działają w sposób podstępny, nastawiając przeciwko sobie strumienie, aby osiągnąć rezultaty, pracując ze sprzecznościami. Dwaj kandydaci na prezydenta w 2004 roku, Bush i Kerry, są członkami tego samego, bardzo wpływowego tajnego stowarzyszenia amerykańskiego, Skull & Bones; niezależnie od tego, który z nich wygra, Skull & Bones znajdzie się w Białym Domu. Jednak media poświęcały więcej uwagi ich członkostwu w golfie i garderobie ich żon niż temu faktowi (a przecież w czerwcu 2005 r. istniało 53 500 stron internetowych na temat członkostwa Busha i Kerry’ego w Skull & Bones!).

Na przykładzie Serbii w XIX wieku Steiner pokazuje, jak ci, których naród kocha, są niszczeni poprzez tworzenie nienawistnych postaci, które się z nimi kojarzą, lub poprzez tworzenie „przeciw-miłości”; można pomyśleć o medialnej manipulacji Posh i Becks vs. Karol i Diana. Trzeba mieć świadomość, z jakiego punktu widzenia dana osoba wyraża swoje poglądy (w jakim nurcie stoi?), a także jakie znaczenie mają dobrze usytuowane kobiety, które mogą działać za kulisami z wielkim wdziękiem i umiejętnościami; historycy mają tendencję do niedoceniania wpływu np. hostess z salonów. Choć na zewnątrz sytuacje lub osoby mogą wydawać się błahe lub komiczne, trzeba je przejrzeć, by dostrzec, czy nie kryje się za nimi coś głębszego; trzeba wyczulić się na wszelkiego rodzaju szczegóły i zwracać uwagę na mimikę i gesty polityków w takim samym stopniu, jeśli nie większym, niż na ich słowa; zresztą media często relacjonują je lepiej niż ich słowa. Oczywiście, wymagany jest tutaj zmysł rozróżniania. W tym samym wykładzie, w związku z pytaniem o możliwą lokalizację konfliktu między Austro-Węgrami a Serbią w sierpniu 1914 roku, Steiner stawia jako metodę historycznego naświetlenia coś, co dziś skromnie nazywa się kontrfaktycznością, co by było, gdyby…? W jego czasach historycy kręciliby nosem na taką metodę, dziś nie jest ona niczym niezwykłym.

Omawiając książkę „Prawo cywilizacji i rozkładu” (1895) amerykańskiego pisarza Brooksa Adamsa, ważnego członka establishmentu amerykańskiego Wschodniego Wybrzeża, Steiner mówi swoim słuchaczom w wykładzie 5, aby zwrócili uwagę na to, jakie firmy wydają książki, jakim interesom służą i w jakich nurtach się poruszają. Latawce są puszczane przez grupy okultystyczne, aby ocenić reakcje; działają one poprzez uwalnianie kawałków wiedzy okultystycznej (nie całości), które wykorzystują do swoich celów, gdy są potrzebne. Szczegółowy komentarz do Utopii Sir Thomasa More’a (1515) w wykładzie 6 ujawnia głębsze duchowe zasady działające w historii, a także wskazuje na kontrolę losu Wielkiej Brytanii przez pewne rodziny oligarchiczne od czasów Henryka VIII. Analiza kluczowych elementów historii Włoch od czasów Dantego i świetności Wenecji pokazuje, że w wydarzeniach z lat 1914-15 nie działał przypadek, ale systematyczne siły napędowe. Przykład Dantego pokazuje jak krew funkcjonuje w karmie; mieszana, a nie „czysta” krew jest potrzebna dla zaawansowanych indywidualności. Grupy okultystyczne posiadają wiedzę o epokach historycznych i genetyce, a wiedza ta jest nauczana w grupach zachodnich. Szczególnie polityka brytyjska jest „całkowicie pod wpływem” tego, co ukryte. Szczególnie w Wielkiej Brytanii kluczem jest umieszczenie właściwego człowieka na właściwym miejscu. Krytyka nasion, które ktoś sieje, nie jest  to krytykowanie go osobiście, ale tylko wskazać na obiektywne relacje między przyczyną i skutkiem. Steiner ponownie podkreśla, że osądy nie mogą być dokonywane na podstawie sympatii i antypatii. Karma doprowadza nas do miejsc, w których możemy wyczuć wiedzę, jeżeli jesteśmy przytomni na otoczenie.

W wykładzie 7 Steiner pokazuje, jak należy patrzeć na stosunek jednostki do własnego kraju, jaki jest jej wewnętrzny stosunek do niego – osadzony w nim czy niezależny od niego? Śledząc pewne procesy historyczne od średniowiecza do XX wieku, opisuje, jak one z siebie wyrastają i stopniowo się kształtują; Wielka Wojna była przygotowywana w Europie na długo przed 1914 rokiem. To nieprawda, jego zdaniem, wyrządziła szkody; prawda nigdy nie może być tak szkodliwa jak nieprawda. Trzeba mieć odwagę dla prawdy i stać na fundamencie prawdy, nawet jeśli jest ona szkodliwa lub wstydliwa. Słowa, iluzje i puste frazesy są nic nie warte, trzeba natomiast patrzeć na to, czego ludzie chcą i co rzeczywiście realizują. Wzywał swoich słuchaczy, aby stanęli po stronie tych, którzy jasno określili, czego chcą, nawet tych, którzy wyraźnie nienawidzą innych; przynajmniej wiedziałeś, gdzie jesteś z nimi, a nie z tymi, którzy byli śliscy i pełni gorącego powietrza. Wreszcie istniała pilna potrzeba etnicznej samowiedzy, aby zrozumieć coś z istoty tego, co faktycznie żyło w kulturze brytyjskiej, niemieckiej, francuskiej i rosyjskiej, aż do relacji między myślami a słowami w różnych językach; one również są głęboko warunkującymi siłami w życiu kulturalnym. Bez tej etnicznej samowiedzy nie byłoby „żadnego prawdziwego uzdrowienia”.

Wykład 9 mówi o konieczności uświadomienia sobie środków retorycznych stosowanych w mediach i przez osoby publiczne, ich obrazowych opisów, użycia obrazów, intensyfikacji i porównań. Należy zwracać uwagę na znaczenie imion wybieranych przez ludzi do określonych celów, a także na to, co dzieje się w określone dni w konstelacjach astronomicznych, które odbijają się echem w przeszłości, wywołując w ludziach nieświadome lub półświadome reakcje. Trzeba mieć świadomość, że bractwa liczą się z długimi okresami czasu; zakładają rzeczy i pozostawiają je, aby się rozwijały. Pojawiają się nowi liderzy, którzy kontynuują impulsy poprzedników. Egoistyczne grupy ezoteryczne liczą się z:

– predyspozycje określonych jednostek (jak, gdzie i kiedy nimi manipulować);

– długie okresy czasu (wyczucie czasu);

– niechęć ludzi do zwracania uwagi na szerokie konteksty.

W pewnych okolicznościach można sprawić, że coś niepożądanego zniknie, traktując to dobrze przez jakiś czas, tym łatwiej, że później to pochłonie; historia wojny siedmioletniej (1756-63) pokazała, jak wiele można osiągnąć w jednym miejscu, wywołując wydarzenia w innym.

W ostatnich wykładach Steiner podkreśla, że to, co ludzie myślą, jest o wiele ważniejsze od tego, co robią, ponieważ myśli z biegiem czasu stają się czynami. Żyjemy dzisiaj myślami minionych czasów, które spełniają się w dzisiejszych czynach. Musimy pamiętać, że wojny prowadzą państwa, a nie narody czy ludy, a to oznacza, że w zasadzie tylko kilka osób na mostku okrętu państwowego podejmuje decyzje o wojnie – co trudno uznać za proces demokratyczny, nawet w demokracjach.

Wreszcie, w ostatnim dniu 1916 roku, z gorzką świadomością, że rządy Ententy odrzuciły niemieckie i amerykańskie wezwania do negocjacji pokojowych, wystosowane wcześniej w tym miesiącu, Steiner mówił o chorobie i truciźnie, najpierw w ciele ludzkim, a następnie w organizmie społecznym. Kiedy pojawia się jakaś chora forma, to znaczy, że ewolucja postępuje zbyt szybko. Rak pojawia się wtedy, gdy jakaś część organizmu wyklucza się i rośnie szybciej niż reszta. To, powiedział, odnosi się również do społeczeństwa. Podczas gdy „trucizny” mogą być wprowadzane do organizmu przez lekarzy z zamiarem uzdrowienia, tak samo mogą być one wprowadzane i kierowane do organizmu społecznego w celu wywołania choroby – to jest to, co on nazywa „szarą magią” prasy (dzisiaj „media”). W świetle jego stwierdzeń, że nic nie jest lepsze dla człowieka niż prawdziwy wgląd w to, jak rzeczy działają w świecie, i że to, co ludzie myślą, jest o wiele ważniejsze niż to, co robią, media można słusznie nazwać prawdziwymi „dilerami narkotyków” świata społecznego, ponieważ kształtują one i wpływają na tak wiele sądów na podstawie nieprawdy, kłamstwa, sensacji, zniekształceń i uprzedzeń.

Zakończenie

Pierwsza wojna światowa stanowiła tygiel dzisiejszego świata, a miesiąc, w którym odbywają się te wykłady, grudzień 1916 roku, był punktem zwrotnym wojny, punktem bez powrotu, kiedy na Zachodzie podjęto decyzję o pogrążeniu świata na dnie tego tygla. Ze swoją straszliwą przemocą i siłą oraz totalitarnymi imperatywami centralistycznymi wojna przekształciła neurotyczne, ale zadufane społeczeństwo leseferystyczne* XIX wieku z jego przerażającymi skrajnościami bogatych i biednych w przygnębiająco regimentarne i biurokratyczne społeczeństwo konsumpcyjne XX wieku. Zmienił świat sztuki, nauki i technologii nie do poznania w stosunku do tego, czym były zaledwie 20 lat wcześniej, i zrewolucjonizował relacje między płciami. Zniszczyła trzy europejskie imperia, radykalnie przerobiła mapę Europy, zasygnalizowała koniec rządów kolonialnych i spuściła kurtynę na europejską hegemonię światową, gdy peryferyjne supermocarstwa USA i Rosji Radzieckiej w 1917 r. wepchnęły się na główną scenę. Zrodziła dwa bezprecedensowe potwory, bolszewizm i faszyzm, a w końcu dwie kolejne przerażające wojny światowe – II wojnę światową i zimną wojnę. Wielka Wojna, której początek, rozwój i zakończenie zostały całkowicie podparte kłamstwem i nieprawdą, była, krótko mówiąc, jak opisał ją Rudolf Steiner, całkowitą katastrofą dla świata – katastrofą, która, biorąc pod uwagę stan kultury duchowej w Europie w 1914 roku, była prawie nieunikniona. Czy dziewięćdziesiąt lat później jesteśmy już mądrzejsi? Jeśli mamy odpowiedzieć twierdząco i uniknąć więcej takich katastrof, które zdarzają się z powodu lenistwa, nieuwagi, naiwności i przebiegłej manipulacji ze strony tajnych kliki, to nie możemy zrobić nic lepszego niż uważnie przestudiować te cenne wykłady z tego krytycznego miesiąca grudnia 1916 roku i zastosować do naszych czasów subtelne i nieskończenie pomocne lekcje, których one uczą.

Terry Boardman

Lipiec 2005

*Leseferyzm oznacza działanie w warunkach „wolności osobistej”, „równości wobec prawa”, poszanowania „własności prywatnej”, a rolę państwa sprowadza wyłącznie do pozycji gwaranta „podstawowych swobód obywatelskich” i dlatego też z założenia państwo nie może ingerować w sferę ekonomiczną.

close

NEWSLETTER

ZAPISZ SIĘ I OTRZYMUJ COTYGODNIOWY NEWSLETTER O NOWOŚCIACH NA STRONIE ANTROPOZOFIA.NET

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności.

Może Ci się również spodoba

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x